Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Prezydent Andrzej Duda portret na tle flagi Polski i UE

- Przede wszystkim razem z żoną chcemy bardzo podziękować Panu Prezydentowi Donaldowi Trumpowi i jego małżonce, pani Melanii, za zaproszenie do Waszyngtonu, za tę możliwość odbycia kolejnej w ciągu ostatnich 10 miesięcy oficjalnej wizyty w Stanach Zjednoczonych tutaj, w Białym Domu

– mówił prezydent RP Andrzej Duda podczas wspólnej konferencji z Donaldem Trumpem. - To w sposób jednoznaczny pokazuje, jak bardzo bliskie i dobre są dzisiaj kontakty pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi.

- Panie Prezydencie, wszyscy mamy nadzieję, że odwiedzi nas Pan Prezydent w Polsce we wrześniu i będziemy mogli razem uczcić pamięć wszystkich tych, którzy polegli w czasie II wojny światowej, która 1 września 1939 roku zaczęła się w Polsce poprzez napaść Niemiec nazistowskich na nasz kraj. I wkrótce zniknął on – niestety – z mapy Europy po napaści także Związku Sowieckiego wtedy na Polskę wspólnie z nazistowskimi Niemcami. Taka jest nasza historia – bardzo trudna – dodał Duda.

W jego przekonaniu dzisiaj sojusznikiem Polski – ale także prawdziwym sojusznikiem wolnej Europy – są właśnie Stany Zjednoczone, które tej Europie pomogły tak wydatnie wygrać II wojnę światową, a potem ustanowić niepodległy, suwerenny, wolny świat, który stał się później w Europie Unią Europejską i istnieje do dzisiaj. - I dzięki Bogu – także dzięki wsparciu kolejnych prezydentów Stanów Zjednoczonych – od 1989 roku dzięki wielkiemu ruchowi, Solidarności, dzięki wielkiej determinacji polskiego narodu także my jesteśmy częścią wolnego świata – uważa polski prezydent.

- Także Polska, która wyrwała się zza żelaznej kurtyny – która doprowadziła później do jej upadku – poprzez głosy ludzi oddanych w wyborach w 1989 r., gdy powiedzieli komunistom „nie”, także Polska może dzisiaj się rozwijać jako niepodległy i rzeczywiście suwerenny kraj, który chce budować wspólnotę europejską. Ale kraj, który chce budować także wspólnotę euroatlantycką jako – w naszym rozumieniu – absolutnie kluczowy element pokoju i dobrej współpracy na świecie – dodał Duda.

- Dziękuję też za tę politykę, która w tej chwili jest realizowana, która pokazuje, że jest Pan takim człowiekiem i takim politykiem, który nie tylko mówi, ale dla którego przede wszystkim najważniejsze są czyny. Gdy Pan Prezydent mówi: „Make America great again”, to znaczy „make”, not „say”, not „talk about America”, let’s do that – i to jest właśnie kwestia najistotniejsza – uważa prezydent RP.

- Stąd te nasze porozumienia, które podpisujemy, stąd dwie umowy pomiędzy naszymi krajami zawarte dzisiaj i dwa memorandum of understanding, które podpisaliśmy także przed chwilą. Jedno z nich osobiście – dotyczące bezpieczeństwa i współpracy wojskowej. Jak Pan Prezydent mówił, będzie więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce, będzie to wzmocniona współpraca. Będzie to trwała obecność, która będzie się stopniowo, mam nadzieję, rozwijała pod względem liczby żołnierzy, ale także pod względem infrastrukturalnym. To jest bardzo ważne – dodał Duda.

- Dziękuję też za decyzję o utworzeniu dowództwa dywizyjnego w Polsce. To ma wielkie znaczenie nie tylko dla Polski, lecz także dla naszej części Europy, dla Europy Środkowej, dla państw bałtyckich – dla wszystkich tych, dla których tak naprawdę została ustanowiona wzmocniona obecność Stanów Zjednoczonych i innych państw NATO na wschodniej flance Sojuszu. Jestem za to ogromnie wdzięczny – podkreślił polski prezydent.

 

{crossposting}

Czytaj więcej

Morawiecki: Grupa Wyszehradzka na trwale wpisała się w architekturę europejskiego bezpieczeństwa

Grupa Wyszehradzka jest bardzo ważnym i efektywnym formatem współpracy regionalnej. Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w szczycie państw V4 - Polski, Czech, Węgier i Słowacji - w Koszycach.

Więcej…

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…