Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Zakładany przez rząd w projekcie ustawy budżetowej na 2021 rok 4-proc. wzrost PKB (w stosunku do br.) choć brzmi optymistycznie nie oznacza, że już wówczas pokonamy koronakryzys.

Bowiem w znowelizowanej w ub. tygodniu wcześnie wersji tegorocznego budżetu spadek PKB ma wynieść 4,6 proc. (w stosunku do 2019 r.). Wynika stąd, że na realny wzrost gospodarki możemy liczyć od 2022 r. Wszystko to rzecz jasna przy założeniu, że jesienna fala pandemii nie spowoduje jakiegoś kolejnego tąpnięcia: u nas i na świecie.

Co istotne, to zapowiedziana przy okazji przyszłorocznego projektu budżetu, kontynuacja priorytetowych działań rządu w zakresie polityki społeczno-gospodarczej. Jak to doprecyzował min. finansów Tadeusz Kościński, „w budżecie na 2021 r. mamy środki zarówno na działania proinwestycyjne, tak konieczne do dalszego pobudzenia gospodarki, jak i na kontynuację programów społecznych, które również łagodzą negatywne skutki pandemii”.

Z projektu wynika, że przed nami wciąż daleka droga do planowanego wcześniej przez premiera Mateusza Morawieckiego na obecny rok braku deficytu budżetowego. W tym roku, przypomnijmy, ma on wynieść 108,3 mld zł (co odpowiada 4,9 proc. PKB). W przyszłym - niewiele mniej, bo 82,3 mld zł. To przede wszystkim skutek zwiększonych wydatków. Jak doprecyzował wiceminister finansów Sebastian Skuza w przyszłorocznym budżecie rząd zaplanował zwiększenie środków na zdrowie do 5,3 proc. PKB, waloryzację rent i emerytur (wskaźnikiem na poziomie 103,84 proc.), obronę narodową (w wysokości 2,2 proc. PKB), a także na szkolnictwo wyższe i naukę.

Jak zaznaczają analitycy ING Banku Śląskiego deficyt dla całego sektora finansów publicznych wg metodologii unijnej ma wynieść 6 proc. PKB. „To nieco więcej niż prognozowaliśmy dotąd (5 proc. PKB), ale widzimy w projekcie budżetu potencjał do lepszego wyniku - bliskiego naszej prognozie. Zakłada on bowiem bardzo mały zysk NBP(...), który po ubiegłorocznych zmianach sposobu jego wyliczania może okazać się większy. Ponadto, projekt nie uwzględnia wpływów z likwidacji OFE (nawet 18 mld zł), a premier Morawiecki zapewnił, że taka likwidacja wciąż jest planowana”.

Zwiększyć się ma także poziom długu publicznego w stosunku do PKB. Jeszcze w 2018 r. wynosił 48,0 proc., a w ub.r. spadł do 46 proc. (według metodologii przyjętej przez Eurostat). Także i w przypadku tego wskaźnika epidemia koronawirusa pokrzyżowała szyki planistom rządowym. W przyjętej w ub. roku przez rząd Strategii zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2020-2023 na koniec 2020 r. miał bowiem nastąpić spadek długu do 43,5 proc., zaś na koniec 2023 r. - do 38,2 proc.

Tymczasem w projekcie budżetu założonym na 2021 r. ma wynieść 64,7 proc. PKB. W tym roku wysokość długu także przekroczy 60 proc. PKB. Wielkość ta, według zapowiedzi wiceministra finansów Piotra Patkowskiego ma wynieść 62,2 proc. Wynika to z faktu, że Tarcza finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju będzie wliczana do deficytu i długu sektora general government.

Jak podkreślają autorzy Dziennika Ekonomicznego PKO Banku Polskiego „wzrost zadłużenia jest konieczną ceną, którą kraje płacą za ratowanie dotkniętej pandemią gospodarki. Dług publiczny według polskiej metodologii wyniesie 50,5 proc. PKB w 2020 oraz 52,9 proc. PKB w przyszłym roku - poniżej limitu konstytucyjnego. Plan budżetowy na 2021, podobnie jak nowelizacja na 2020 zakłada maksymalną kwotę deficytu, którego realizacja ma szanse być niższa”.

Dochody budżetowe na 2021 r., w założonej łącznej kwocie 403,7 mld zł, które według wiceministra Skuzy zależą „przede wszystkim od tego jak szybko wrócimy na ścieżkę wzrostu” mają być m.in. efektem wzrostu inwestycji, o około 4 proc. w ujęciu rok do roku. Niestety w komunikacie przekazanym mediom przez ministerstwo finansów nie przekazano szacunków dotyczących wielkości dochodów, które mają być uzyskane z podatków (VAT, PIT, CIT itd.), a także niepodatkowych.

Resort finansów podał jedynie, że przewiduje uzyskanie dochodów z podatku od sprzedaży detalicznej w wysokości 1,5 mld oraz wpłatę do budżetu państwa pochodzącą z zysku NBP za obecny rok w wysokości 1,3 mld zł (w tym roku analogiczna wpłata - za rok 2019 wyniosła 7,4 mld zł, rok wcześniej nie miała miejsca).

{crossposting}

Czytaj więcej

Kozioł ofiarny reprywatyzacji?

Najprawdopodobniej w mikołajki rodzina i prawnicy Michała Sobańskiego oraz on sam, od 23 czerwca br. przebywający w areszcie we Wrocławiu, dowiedzą się czy najbliższe święta Bożego Narodzenia spędzi w domu czy też dalej będzie pozbawiony wolności.

Więcej…

Polskie sądy nadużywają tymczasowego aresztowania

W Polsce od 2015 roku sukcesywnie rośnie liczba aresztów orzekanych przez sądy na wniosek prokuratury. Jednoznacznie potwierdzają to statystyki: w lipcu tego roku w areszcie tymczasowym przebywały 8564 osoby, co w porównaniu z lipcem 2015 roku stanowi wzrost aż o 83,4 proc.

Więcej…

Błaszczak: W Dniu Podchorążego składam podziękowania

Podchorążowie, którzy rozpoczęli Powstanie Listopadowe kierowali się wzniosłymi pobudkami. Dążyli do tego, żeby Polska była wolna. Kochali naszą Ojczyznę. Jestem o tym przekonany, że podobne pobudki kierują wami w codziennej realizacji zadań i przygotowywaniu się do służby.

Więcej…

Duda: Zwiększyć gotowość sił NATO w tej części Europy

W Kwaterze Głównej NATO w Brukseli Prezydent Andrzej Duda spotkał się z Sekretarzem Generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. 

Więcej…

Gliński: Nie wahamy się, jeśli chodzi o wsparcie różnego typu tak wielkich wyzwań jak wystawa Vilhelma Hammershoia

- Polskie muzea, zwłaszcza w ostatnim czasie, działają bardzo intensywnie, bardzo profesjonalnie i znacznie bardziej odważnie.

Więcej…