Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Pojawienie się COVID-19 postawiło nowe wyzwania przed rynkiem pracy. Zarówno pracodawcy, jak i pracownicy musieli zmierzyć się z nową rzeczywistością. Jakie wyzwania recesja spowodowana przez koronawirusa postawiła przed biznesem, kto najmocniej ucierpiał a kto przechodzi przez kryzys obronną ręką?

O wpływie pandemii na polski biznes i rynek pracy dyskutowano podczas debaty online Pulsu Biznesu „Pracodawca kontra wirus - rynek pracy w czasach pandemii”. Według dyskutantów pandemia, jak do tej pory, nie zrujnowała polskiej gospodarki w tak dużym stopniu, jak się obawiano jeszcze na wiosnę. Można już myśleć o powrocie do wzrostu, co powinny umożliwić inwestycje, zwłaszcza organizowane przez państwo i samorządy. Co istotne nie ucierpiał także w znaczący sposób rynek pracy. Według danych GUS – stopa bezrobocia zarówno w sierpniu, jak i we wrześniu utrzymała się na poziomie 6,1 proc., co znacząco odstaje in plus od nierzadko kilkunastoprocentowego bezrobocia w wielu krajach zachodnioeuropejskich. Uczestnicy debaty zgadzali się, że to zasługa zarówno odpowiedzialnego zachowania pracodawców i pracowników, jak i działań podjętych przez rząd.

- Pamiętajmy, że jeszcze w grudniu 2019 r. sytuacja na rynku pracy była najlepsza w historii. Dziś mamy 1 mln osób w rejestrze bezrobotnych. Od wybuchu pandemii ich liczba wzrosła o ok. 100 tys., choć nie wszystkie straciły pracę w jej wyniku - mówiła Alina Nowak, b. wiceszefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej. - Część osób zarejestrowała się np. po powrocie z zagranicy, chcąc uzyskać tytuł do ubezpieczenia zdrowotnego - dodała.

Optymistycznie do sytuacji na rynku pracy odniosła się pos. PiS Marta Kubiak. - Wszyscy znaleźliśmy się nagle w bardzo nietypowej sytuacji, do której bardzo szybko musieliśmy się dostosować. Rząd od początku miał świadomość, że firmom trzeba pomóc, aby utrzymać miejsca pracy, i ten cel został zrealizowany - zapewniła.

Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej (KIG), oszacował, że w wyniku pandemii pracę w Polsce mogło jak dotąd stracić ponad 200 tys. osób. To jednak znacząco mniej od tego, co KIG prognozowała w marcu. - To, że mamy bezrobocie 6,1 proc. i nieco ponad 1 mln osób bez pracy, a nie 1,5 mln, pokazuje, jak skuteczne były działania, które zostały podjęte tak przez rząd, jak i przez pracodawców oraz pracowników - ocenił Soroczyński, który prognozuje, że do końca br. stopa bezrobocia rejestrowanego wzrośnie do ok. 6,5 proc.

Zdaniem Krzysztofa Niemca, wiceprezesa spółki Track Tec, producenta materiałów do budowy nawierzchni kolejowej, dane dotyczące bezrobocia są rzeczywiście bardzo dobre, a działania podejmowane przez rząd i firmy przyniosły pozytywne rezultaty. Zwrócił jednak uwagę na ponad 12-proc. spadek produkcji budowlano-montażowej, a w ramach tego 16,9-proc. spadek inwestycji infrastrukturalnych.

- Konsekwencje tego mogą przyjść nieco później i najważniejsze jest teraz zapewnienie ciągłości pracy tych przedsiębiorstw z branży infrastruktury drogowej i kolejowej, które powinny prowadzić działalność niezależnie od koronawirusa. Są tu jeszcze znaczące środki unijne do wykorzystania. Branża infrastrukturalna jest tą, która nie będzie wyciągać ręki po wsparcie, ale do wspólnej puli, czyli do budżetu, dodawać - powiedział Niemiec.

- Działania w ramach tarczy antykryzysowej były szybkie, zwłaszcza w porównaniu z innymi krajami. Emitel co prawda nie korzystał ze wsparcia, radziliśmy sobie we własnym zakresie, ale z rozmów z naszymi kontrahentami, szczególnie mniejszymi firmami, widzimy, że to była kroplówka, która była im bardzo potrzebna do przetrwania - powiedział Andrzej Kozłowski, prezes Emitela. W przekonaniu Ryszarda Hordyńskiego, dyr. ds. strategii i komunikacji Huawei Polska pandemia oprócz strat, jakie przyniosła, pokazała też, jak istotna jest digitalizacja. - Ostatnie miesiące sprawiły, że już chyba wszyscy zrozumieli, jak ważne są cyfryzacja i nowe technologie - mówił przedstawiciel Huawei.

Zdaniem Marka Cywińskiego, prezesa Kapsch Telematic Services, dostawcy i operatora systemów poboru opłat drogowych, pandemia jest kolejnym potwierdzeniem tego, że jednym z najsłabszych ogniw w procesach produkcyjnych jest człowiek. W związku z tym można się spodziewać przyspieszenia robotyzacji, automatyzacji, szerszego wykorzystywania sztucznej inteligencji czy internetu rzeczy, a także niezbędnej do wsparcia tego wszystkiego sieci 5G.

Zgodził się z nim Hordyński, który uważa, że jeśli nasz kraj chce pozostać na ścieżce wzrostu, to teraz właśnie jest najlepszy czas na wdrażanie innowacyjnych rozwiązań wysokich technologii. - Nie powinniśmy się bać, że nowe technologie zastąpią pracowników, ponieważ badania pokazują, że na 100 miejsc pracy zlikwidowanych przez wdrożenie nowej technologii pojawia się 130 nowych - dodał.

Konieczność wzmożenia wysiłków nad szybkim uruchomianiem inwestycji publicznych podkreślał także Krzysztof Niemiec. Jak powiedział, wspomaganie firm, które tego wymagają, z długu publicznego, może być realizowane tylko do pewnego czasu. Dlatego należy wykorzystać wszelkie szanse na to, żeby przychody budżetu z działalności gospodarczej były jak największe.

- W naszej branży odczuwamy obecne spowolnienie inwestycji. To jest o tyle niebezpieczne, że do końca 2023 r. będzie rozliczana druga unijna perspektywa finansowa. Na inwestycje, szczególnie transportowe, mamy w niej olbrzymie pieniądze do wykorzystania. Proszę zauważyć, że od 2004 r. w ani jednym roku nie wykorzystaliśmy, np. na inwestycje kolejowe, zaplanowanych pieniędzy. Obecne spowolnienie w inwestycjach musi być natychmiast nadrobione. Muszą być uruchomione przetargi, podpisywane umowy - mówił wiceprezes Track Tec.

- Cecha, która według mnie jest niesłychanie istotna zarówno u menedżerów, jak i u szeregowych pracowników, to elastyczność. Elastyczny pracownik ma większe szanse na poradzenie sobie na dynamicznie zmieniającym się rynku pracy, na który coraz większy wpływ mają przełomowe technologie - stwierdził Andrzej Kozłowski z Emitela.

{crossposting}

Czytaj więcej

Łempicka zamiast rękawiczek

Na szczęście lockdown przy okazji drugiej fali pandemii nie dotknął ani sklepów internetowych, ani księgarń. Można więc pomóc świętemu Mikołajowi i zrobić prezent bliskim (lub sobie) inny, niż zimowa czapka i rękawiczki.

Więcej…

Sellin: Holokaust wynikał z obłąkańczej ideologii niemieckich nazistów

By nieznany/unknown - Anka Grupińska, Bogna Burska, Żydzi Warszawy 1861–1943, Warszawa, Żydowski Instytut Historyczny, 2003, p. 122, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=49033428

Muzeum Getta Warszawskiego musi mieć swoje miejsce i będzie miało właśnie w tym cudownie ocalałym budynku dawnego Szpitala Dziecięcego - powiedział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin podczas uroczystości umowy o nabyciu budynku dawnego Szpitala Dziecięcego im. Bersohnów i Baumanów w Warszawie na rzecz Muzeum Getta Warszawskiego. 

Wiceminister kultury Jarosław Sellin podkreślił, że resort kultury w ostatnich pięciu latach uruchomił ok. 30 inicjatyw instytucjonalnych, które mają dopomóc w prowadzeniu systemowej, a tym samym efektywnej polityki pamięci i polityki historycznej.

- Nie mogło zabraknąć także instytucji upamiętniającej historię polskich Żydów i historię ich dramatu, chyba największego w dziejach ludzkości, który ich spotkał w czasie drugiej wojny światowej - powiedział Sellin, zwracając uwagę, że Holokaust wynikał z obłąkańczej ideologii niemieckich nazistów.

Wiceszef resortu kultury przypomniał też o otwarciu nowej placówki na terenie byłego obozu zagłady w Sobiborze oraz o pracach dotyczących terenu dawnego obozu koncentracyjnego KL Płaszów. 

- Podjęliśmy decyzję z władzami miasta Krakowa, że trzeba zaopiekować się terenem Płaszowa, gdzie zakończyła się historia wielkiej, znanej w całej historii gminy żydowskiej krakowskiej. To tam był ostatni etap życia i cierpienia Żydów krakowskich - przypomniał wiceminister.

Jarosław Sellin zapowiedział też nowe upamiętnienie na terenie dawnego obozu zagłady w Treblince - największego cmentarza obywateli polskich z czasów drugiej wojny światowej.

- Ta pamięć jest konieczna. Ta pamięć zinstytucjonalizowana jest konieczna. Dlatego Muzeum Getta Warszawskiego musi mieć swoje miejsce i będzie miało właśnie w tym cudownie ocalałym budynku, jakim jest dawny Szpital Dziecięcy - podkreślił wiceminister Sellin.

Umowę podpisali marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik i dyrektor Muzeum Getta Warszawskiego Albert Stankowski.

{crossposting}

Sellin: Holokaust wynikał z obłąkańczej ideologii niemieckich nazistów

By nieznany/unknown - Anka Grupińska, Bogna Burska, Żydzi Warszawy 1861–1943, Warszawa, Żydowski Instytut Historyczny, 2003, p. 122, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=49033428

Muzeum Getta Warszawskiego musi mieć swoje miejsce i będzie miało właśnie w tym cudownie ocalałym budynku dawnego Szpitala Dziecięcego - powiedział wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin podczas uroczystości umowy o nabyciu budynku dawnego Szpitala Dziecięcego im. Bersohnów i Baumanów w Warszawie na rzecz Muzeum Getta Warszawskiego. 

Wiceminister kultury Jarosław Sellin podkreślił, że resort kultury w ostatnich pięciu latach uruchomił ok. 30 inicjatyw instytucjonalnych, które mają dopomóc w prowadzeniu systemowej, a tym samym efektywnej polityki pamięci i polityki historycznej.

- Nie mogło zabraknąć także instytucji upamiętniającej historię polskich Żydów i historię ich dramatu, chyba największego w dziejach ludzkości, który ich spotkał w czasie drugiej wojny światowej - powiedział Sellin, zwracając uwagę, że Holokaust wynikał z obłąkańczej ideologii niemieckich nazistów.

Wiceszef resortu kultury przypomniał też o otwarciu nowej placówki na terenie byłego obozu zagłady w Sobiborze oraz o pracach dotyczących terenu dawnego obozu koncentracyjnego KL Płaszów. 

- Podjęliśmy decyzję z władzami miasta Krakowa, że trzeba zaopiekować się terenem Płaszowa, gdzie zakończyła się historia wielkiej, znanej w całej historii gminy żydowskiej krakowskiej. To tam był ostatni etap życia i cierpienia Żydów krakowskich - przypomniał wiceminister.

Jarosław Sellin zapowiedział też nowe upamiętnienie na terenie dawnego obozu zagłady w Treblince - największego cmentarza obywateli polskich z czasów drugiej wojny światowej.

- Ta pamięć jest konieczna. Ta pamięć zinstytucjonalizowana jest konieczna. Dlatego Muzeum Getta Warszawskiego musi mieć swoje miejsce i będzie miało właśnie w tym cudownie ocalałym budynku, jakim jest dawny Szpital Dziecięcy - podkreślił wiceminister Sellin.

Umowę podpisali marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik i dyrektor Muzeum Getta Warszawskiego Albert Stankowski.

{crossposting}

Maląg: Konkurs „Po pierwsze Rodzina!” ma wykreować markę „rodzina”

Wsparcie rodziny traktujemy jako inwestycję, a nie koszt. Rodzina to fundament wszystkich naszych działań. Pracujemy nad strategią demograficzną, która wyznaczy kierunki dalszego wsparcia rodzin, żebyśmy mogli odwrócić negatywne trendy demograficzne - mówiła podczas konferencji prasowej minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. 

Więcej…

Puda: Kolejny cel KE, czyli dobrostan zwierząt jest naszym priorytetem

Business vector created by macrovector_official - www.freepik.com

Komisja Europejska oczekuje wzmocnienia małych i średnich gospodarstw, a to się świetnie wpisuje w program rolny Prawa i Sprawiedliwości, który realizuje rząd - podkreślił minister rolnictwa i rozwoju wsi Grzegorz Puda podczas konferencji prasowej po spotkaniu z unijnym komisarzem ds. rolnictwa Januszem Wojciechowskim.

Więcej…