Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Tallin z lotu ptaka widok na starówkę i morze.

"Estonia as the Gateway to the Scandinavian Market" to konferencja która będzie poświęcona współpracy w transferze produktów i usług na rynki krajów skandynawskich przez Estonię.

"Polska jest największym i najważniejszym partnerem handlowym Estonii spośród krajów Europy Środkowej, oraz 7-8 spośród wszystkich naszych partnerów handlowych. Wierzymy, że w nadchodzących latach rozwiniemy potencjał drzemiący w naszej współpracy dwustronnej w zakresie handlu i inwestycji. - mówi wiceminister Rozwoju Gospodarczego Republiki Estońskiej Viljar Lubi.

Konferencja odbędzie się we środę, 29 maja, w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii w Warszawie. Wydarzenie skierowane jest do polskich przedsiębiorców, którzy chcą zaistnieć lub zwiększyć swoją obecność na skandynawskich rynkach. To także doskonała okazja do nawiązania nowych relacji biznesowych. Agencja ISBnews jest patronem medialnym tego wydarzenia.

Estonia ponad 99% państwowych usług oferuje online. Możliwość zdalnego zarządzania firmą, przejrzysty system podatkowy oraz partnerskie podejście rządu przyciągają do tego niewielkiego nadbałtyckiego kraju coraz więcej zagranicznych przedsiębiorców, także z Polski. U podstaw międzynarodowego sukcesu Estonii leży zaawansowana infrastruktura cyfrowa i przekonanie, że niemal wszystko można zrobić online, przy minimalnej biurokracji. Mocny akcent postawiony na rozwój technologii przyciąga startupy. To właśnie z Estonii pochodzi m.in. Skype, PlayTech czy Transfer Wise, wskazano w materiale.

"Relacje gospodarcze między Polską i Estonią rozwijają się korzystnie, a co istotne, istnieje potencjał do dalszej ścisłej współpracy. Polska jest dla Estonii jednym z ważniejszych partnerów handlowych. Coraz więcej naszych firm inwestuje w Estonii - w 2018 r. wzrost ten był rekordowy. Estonia jest też rynkiem, dzięki któremu łatwiej zaistnieć gospodarczo w pozostałych krajach północnej Europy. Jestem przekonany, że konferencja oraz towarzyszące jej wydarzenia zapoczątkują nowy, jeszcze ambitniejszy rozdział w naszej współpracy handlowej. Serdecznie zapraszam do udziału" - powiedział wiceminister przedsiębiorczości i technologii Tadeusz Kościński, cytowany w komunikacie.

"Polska jest największym i najważniejszym partnerem handlowym Estonii spośród krajów Europy Środkowej, oraz 7-8 spośród wszystkich naszych partnerów handlowych. Wierzymy, że w nadchodzących latach rozwiniemy potencjał drzemiący w naszej współpracy dwustronnej w zakresie handlu i inwestycji. W związku z tym chcielibyśmy serdecznie zaprosić polskie firmy do odwiedzenia Estonii i odkrycia jej atrakcyjnych możliwości biznesowych. Taki jest też cel postawiony przed estońską delegacją biznesową pod moim przywództwem, wyznaczonej przez Estońską Izbę Handlową do wzięcia udziału w majowej konferencji biznesowej pt. 'Estonia as the Gateway to the Scandinavian Market'" - wskazał wiceminister Rozwoju Gospodarczego Republiki Estońskiej Viljar Lubi.

Majowa konferencja poświęcona będzie obecnej sytuacji oraz perspektywom w polsko-estońskich stosunkach gospodarczych. Doświadczeni prelegenci podzielą się praktycznymi wskazówkami jak efektywnie prowadzić biznes w tym kraju, który jest też bramą na inne rynki skandynawskie. Konferencja będzie jedną z najważniejszych debat o polsko-estońskich relacjach gospodarczych ostatnich lat. Organizatorem wydarzenia jest kancelaria Thompson&Stein, Ambasada Estonii w Polsce, Enterprise Estonia oraz Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, podano w informacji.

Konferencja adresowana jest przede wszystkim do polskich małych i średnich firm, które planują ekspansję lub już działają na rynkach zagranicznych. Obecność na wydarzeniu delegacji przedsiębiorców Estońskiej Izby Gospodarczej będzie okazją do tego, by nawiązać lub rozwinąć sieć kontaktów biznesowych, a także poznać nowe trendy i kierunki rozwoju firm na rynkach skandynawskich.

Czytaj więcej

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…

Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych

W tym miejscu nieco ponad miesiąc temu powstała nowa państwowa instytucja kultury - Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych, której zadaniem jest promocja i wsparcie dla szeroko pojętej kultury cyfrowej, przemysłów kreatywnych.

Więcej…