Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Portret Henryk Howalczyk

Wśród gości specjalnych tegorocznego XXVI Welconomy Forum w Toruniu, odbywającego się pod hasłem „Niepodległa – nowe wyzwania” znalazł się minister środowiska, Henryk Kowalczyk.

W trakcie Sesji Plenarnej, otwierającej wydarzenie minister zwrócił uwagę na działania resortu środowiska w zakresie poprawy jakości powietrza w Polsce, w jego przekonaniu głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza w Polsce jest niska emisja z gospodarstw domowych.

- Dlatego też program Czyste Powietrze zakłada finansowanie zarówno termomodernizacji, jak i wymiany źródeł ciepła. Na tego typu działania przeznaczymy 103 mld zł do 2029 r. – stwierdził minister. - W zależności od dochodów, beneficjent może liczyć na dotację w wysokości nawet do 90 proc. kosztów inwestycji - dodał.

Smog poważnym problemem

Według badań CBOS 44 proc. Polaków ocenia, że smog jest poważnym problemem w okolicy, w której mieszkają, w tym dla 17 proc. - bardzo poważnym. Dlatego też zainteresowanie programem Czyste Powietrze rośnie z każdym miesiącem. Do wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej wpłynęło ponad 35 tys. wniosków na kwotę ponad 567 mln zł. Kowalczyk poinformował, że resort środowiska wyszedł także naprzeciw potrzebom związanym z bieżącym monitoringiem stanu powietrza.

- Od 1 stycznia br. Państwowy Instytut Ochrony Środowiska - Państwowy Instytut Badawczy ustawowo odpowiada za wykonywanie obliczeń i prognoz jakości powietrza dla terytorium Polski. Zapewnia to już nie tylko bieżącą informację dotyczącą jakości powietrza w poszczególnych regionach, ale też możliwość sprawdzenia prognoz na kolejne trzy dni – przypomniał minister.

- To szczególnie istotne dla osób najbardziej wrażliwych na zanieczyszczenia: kobiet w ciąży, osób starszych czy chorych na astmę i opiekunów małych dzieci – podkreślił.

Podczas Welconomy minister wziął także udział w Forum Samorządowców, gdzie rozmawiał o najważniejszych kwestiach lokalnych.

- Standardy selektywnego zbierania odpadów komunalnych w całym kraju zakładają podział na cztery frakcje - szkło, papier, metale i tworzywa sztuczne, w tym opakowania wielomateriałowe, oraz odpady ulegające biodegradacji - wskazał minister Kowalczyk.

Dążymy do tego, aby jak najmniej odpadów pozostawało na składowiskach. W 2017 r. poziom recyklingu osiągnął 29 proc. Do 2020 r. planowane jest odzyskiwanie już co najmniej 50 proc. odpadów – dodał szef  resortu środowiska.

Czytaj więcej

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…

Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych

W tym miejscu nieco ponad miesiąc temu powstała nowa państwowa instytucja kultury - Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych, której zadaniem jest promocja i wsparcie dla szeroko pojętej kultury cyfrowej, przemysłów kreatywnych.

Więcej…