Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Plakat szczytu Bałkanów Zachodnich w Poznaniu

Spotkanie z Sekretarzem Generalnym OECD José Ángelem Gurría oraz dialog Trójkąta Weimarskiego – to główne punkty udziału MPiT i min. Jadwigi Emilewicz w zbliżającym się Szczycie Bałkanów Zachodnich który odbędzie się w Poznaniu.

Nasze rynki i firmy mogą sobie wzajemnie dużo zaoferować. Rozmowy o budowie dobrego środowiska dla biznesu oraz o sukcesie polskiej gospodarki, jednej z najszybciej rozwijających się w UE, lidera wzrostu w państwach Europy Środkowo-Wschodniej; Forum Biznesu Bałkanów Zachodnich; spotkanie z Sekretarzem – Generalnym OECD oraz dialog w formacie Trójkąta Weimarskiego – to główne punkty udziału Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii w zbliżającym się Szczycie Bałkanów Zachodnich. Szczyt Bałkanów Zachodnich odbywa się 3-5 lipca br. w Poznaniu w trakcie polskiego przewodnictwa w Procesie Berlińskim.

- Na Proces Berliński powinniśmy patrzeć z dwóch perspektyw. Może on doprowadzić do pełnej integracji Bałkanów Zachodnich z Unią, a to oznacza poszerzenie obszaru wolności gospodarczej i nowe rynki, co jest dobre dla wszystkich uczestników inicjatywy – mówi minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. 

Polska prezydencja jest pierwszą, która w tak zdecydowany sposób skupia się na gospodarce i budowaniu relacji biznesowych między Polską, UE i państwami bałkańskimi. Dowodem na to jest towarzyszące poznańskiemu szczytowi Forum Biznesu Bałkanów. To pierwsze takie wydarzenie w historii relacji biznesowych Polska – UE – Bałkany Zachodnie. Jego inicjatorem jest MPiT i Polska Agencja Inwestycji i Handlu. 

- Przez cały 4 lipca będą trwały spotkania i dyskusje o tym, jak wzmocnić powiązania gospodarcze między Polską, UE a krajami Bałkanów Zachodnich – poinformowała minister Emilewicz. - Nasze rynki i firmy mogą sobie wzajemnie dużo zaoferować. Dlatego powinniśmy wspólnie wzmacniać obecne i budować nowe relacje handlowe, nowe łańcuchy dostaw,  wspierać talenty i pomagać kapitałowi w poszukiwaniu nowych możliwości - zaznaczyła szefowa MPiT

Jak dodała Forum Biznesu Bałkanów Zachodnich to pierwsze tego typu wydarzenie w historii wzajemnych stosunków. Jego inicjatorem jest resort przedsiębiorczości i technologii.

- Polska przeszła taką samą transformację gospodarczą, jakiej doświadczają państwa bałkańskie – uważa minister. - 

Możemy więc dzielić się swoimi doświadczeniami. Dziś jesteśmy krajem z jednym z największych wzrostów gospodarczych w UE. Nasza działania dotyczące m.in. proprzedsiębiorczych zmian w prawie, stymulowania innowacyjności i zdolności eksportowych MŚP przynoszą efekty – podkreśla Emilewicz. 

Proces Berliński to inicjatywa zapoczątkowana przez Niemcy. Łączy 10 państw UE (Austria, Bułgaria, Chorwacja, Francja, Grecja, Niemcy, Polska – jako jedyna z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, Słowenia, Wielka Brytania, Włochy) i 6 krajów Bałkanów Zachodnich (Czarnogóra, Serbia, Macedonia Północna, Albania, Bośnia i Hercegowina, Kosowo). 

{crossposting}

Czytaj więcej

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…

Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych

W tym miejscu nieco ponad miesiąc temu powstała nowa państwowa instytucja kultury - Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych, której zadaniem jest promocja i wsparcie dla szeroko pojętej kultury cyfrowej, przemysłów kreatywnych.

Więcej…