Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Maliny, jerzyny, borówki w kartonowych pudełeczkach

 Rozmowa z Andrzejem Arendarskim Absurdy podatku VAT - musztarda jest wyżej opodatkowana od ketchupu, bo jest zdrowsza.

Na temat matrycy VAT i kontrowersyjnych zapisów dot. wzrostu stawek VAT na napoje owocowe z wysoką zawartością soku, do których powróci dziś Sejm, rozmawiamy z Andrzejem Arendarskim, prezesem Krajowej Izby Gospodarczej.

(...)

Absurdy i mnogość interpretacji w obecnym systemie VAT jest wręcz anegdotyczna. Inaczej opodatkowana jest kawa w filiżance, a inaczej ta sama kawa w papierowym kubku, inaczej opodatkowany jest sprzęt domowy np. drzwi, kupione z montażem i bez montażu. Takich przykładów można by mnożyć, a wszystko to nie służy polskim przedsiębiorcom i samemu budżetowi państwa. 

(...)

Zaproponowana pod koniec zeszłego roku nowa matryca VAT porządkuje kilka kwestii, ale przy okazji tworzy nowe problemy. Mam wrażenie, że ministerstwo wyznaczyło sobie szczytny cel, ale następnie przy wykonaniu zupełnie nie przemyślało swoich decyzji. 

(...)

Twórcy nowej matrycy nie patrzą też na jej wpływ na firmy z polskim kapitałem, ta obniżka na chipsy służy przede wszystkim zagranicznym koncernom, które je produkują. Równocześnie podnoszone są stawki na wyroby polskich producentów – najgłośniejszym przykładem są napoje owocowe z wysoką zawartością soku.

(...)

Nie mamy tu do czynienia z uproszczeniem stawek VAT. Do tej pory soki, nektary i napoje z wysoką zawartością soku były objęte 5% VAT. W efekcie, ta kategoria zostanie rozbita na dwie stawki i napoje zostaną objęte 23% VAT. To ma olbrzymie konsekwencje. Dla konsumentów oznacza to podwyżkę cen nawet o 1,3 zł na litrze. 

(...)

Jak pokazują inne rynki, przy takiej podwyżce konsumenci wybiorą sztuczne napoje, w tym gazowane. Poza tym producenci, by wytrzymać presję cenową będą zmniejszać zawartość naturalnego wkładu z owoców w napojach. W Polsce mamy unikalne wyroby w skali Europy, z zawartością nawet 60% soku. W Europie średnia to 10% i wszystko wskazuje, że po zmianie VAT, w naszych napojach do tylu może zmaleć wkład owocowy. 

(...)

Wszelkie zmiany powinna poprzedzić szeroka dyskusja, ale nie taka, jaka miała miejsce przy pierwotnych propozycjach resortu. Wtedy urzędnicy pozostali głusi na argumenty poszczególnych branż, dopiero posłowie wysłuchali różnych stron i odnieśli się do tych sygnałów. Jeżeli do projektu mają być wprowadzone autopoprawki, to liczę, że poprzedzi je merytoryczna i konstruktywna dyskusja.

Żródło: polskatimes.pl

{crossposting}

Czytaj więcej

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…

Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych

W tym miejscu nieco ponad miesiąc temu powstała nowa państwowa instytucja kultury - Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych, której zadaniem jest promocja i wsparcie dla szeroko pojętej kultury cyfrowej, przemysłów kreatywnych.

Więcej…