Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski uczestniczył w posiedzeniu Rady Ministrów Rolnictwa i Rybołówstwa UE (AGRIFISH) – po raz pierwszy pod przewodnictwem nowego komisarza rolnego Janusza Wojciechowskiego. W części rolnej Rady ministrowie omówili postęp prac nad reformą wspólnej polityki rolnej (WPR) pod przewodnictwem prezydencji fińskiej. 

W swoim wystąpieniu minister Ardanowski podkreślił, że pomimo ponad rocznej dyskusji nad nowym kształtem WPR po 2020 r. nie widać przełomu, a wiele spraw jest nadal nierozwiązanych. Istotne rozstrzygnięcia w obszarze rolnym wymagają ustalenia wielkości budżetu na WPR podczas gdy negocjacje wieloletnich ram finansowych nadal trwają.

Oczekiwania Polski w zakresie modyfikacji ram prawnych WPR są nadal aktualne i dotyczą listy spraw takich jak: wyłączenie małych gospodarstw z warunkowości, większa elastyczność w realizacji planu strategicznego, odpowiednia lista sektorów kwalifikujących się do wsparcia oraz możliwość przesuwania środków pomiędzy filarami WPR.

– Potrzebna jest nowa wizja rozwoju rolnictwa – powiedział minister Ardanowski – gdyż są nowe wyzwania, których nikt z obecnych na sali ministrów nie kwestionuje. Natomiast zasady wsparcia bezpośredniego są archaiczne, sprzed 30. lat, oparte na plonach referencyjnych z tego okresu i liczbie zwierząt. To trzeba zmienić.  

– Polska wizja rozwoju rolnictwa jest zbieżna z tą, którą przedstawił na tym posiedzeniu Rady komisarz Janusz Wojciechowski. Dotyczy ona aktywności wobec zmian klimatycznym, które są dotkliwe dla rolnictwa. Pojawia się wiele pytań - jak chronić obszary wiejskie przed wyludnianiem się oraz jak stworzyć mieszkającym tam ludziom warunki by mogli żyć na odpowiednim poziomie? – powiedział Ardanowski . 

Ważne jest też wsparcie małych gospodarstw, nie tylko ze względu na ich produkcję i aktywność na obszarach wiejskich, aby te obszary utrzymać w stanie żywotnym, obok rozwijających się aglomeracji miejskich. Należy też stworzyć lepsze warunki dla młodych rolników by chcieli być rolnikami; problem jest szerszy i nie rozwiąże problemu wymiany pokoleniowej oferowane wsparcie finansowe ale stworzenie warunków do powstawania i rozwoju gospodarstw rolnych. Inne ważne kwestie do rozwiązania w polityce rolnej, które wskazał Ardanowski – to krótkie łańcuchy dostaw, uniezależnienie się Europy od importu białka roślinnego oraz postępujący problem degradacji gleb, ważny czynnik produkcji rolniczej dla następnych pokoleń. 

Minister zachęcał ministrów do lepszej współpracy wokół takiej wizji rolnictwa, którą przedstawił komisarz Wojciechowski bo to pozwoli problemy rolnictwa europejskiego lepiej rozwiązywać i być silniejszym partnerem również na arenie międzynarodowej.

Podczas spotkania z chorwacką minister rolnictwa Mariją Vuckovic, kraju który obejmuje przewodnictwo w Radzie UE od 1 stycznia 2020 r., minister Ardanowski zaapelował o otwartą dyskusję na temat dopłat bezpośrednich oraz sposobu i tempa ich wyrównania w UE. 

– Kompromis w tej kwestii jest niezbędny jako część całego pakietu rolnego – powiedział polski minister rolnictwa. 

Podczas spotkania z minister rolnictwa Portugalii Marią do Ceu Albuquerque minister Ardanowski nawiązał do listu siedmiu ministrów rolnictwa UE w kwestii nie kontynuowania wyrównania dopłat bezpośrednich. W tym zakresie potrzebna jest dyskusja w oparciu o argumenty. Ministrowie zgodzili się, co do tego, że na realizację nowych celów po 2020 r. potrzebny jest odpowiedni budżet. 

{crossposting}

Czytaj więcej

Morawiecki: Grupa Wyszehradzka na trwale wpisała się w architekturę europejskiego bezpieczeństwa

Grupa Wyszehradzka jest bardzo ważnym i efektywnym formatem współpracy regionalnej. Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w szczycie państw V4 - Polski, Czech, Węgier i Słowacji - w Koszycach.

Więcej…

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…