Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Tabela stopa bezrobocia miesięcznie od 2010 roku

W końcu czerwca br. w urzędach pracy zarejestrowanych było 877,1 tys. bezrobotnych. To o blisko 29 tys. mniej niż miesiąc wcześniej i ponad 90 tys. mniej niż przed rokiem. 

- Potwierdziły się nasze szacunki, GUS również wskazuje, że stopa bezrobocia w czerwcu wyniosła 5,3 proc. - mówi minister rodziny, pracy i polityki społecznej (MRPiPS), Bożena Borys-Szopa.

Liczba bezrobotnych w końcu czerwca 2019 r. wyniosła 877,1 tys. osób. W porównaniu do końca maja 2019 r. spadła o 28,9 tys. osób (o 3,2 proc.), a w zestawieniu z czerwcem 2018 r. – o 90,8 tys. (o 9,4 proc.). Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych w I półroczu br. wyniosła 736,4 tys. osób i była o 10,5 proc. mniejsza niż przed rokiem. 

rok/miesiąc

sty

luty

marz

kwi

maj

czer

lip

sier

wrze

paź

list

gru.

2019 6,1 6,1 5,9 5,6 5,4 5,3            
2018 6,8* 6,8 6,6 6,3 6,1 5,8* 5,8* 5,8 5,7 5,7 5,7 5,8

2017

8,5

8,4

8,0

7,6

7,3

7,0

7,0

7,0

6,8

6,6

6,5

6,6

2016

10,2

10,2

9,9

9,4

9,1

8,7

8,5

8,4

8,3

8,2

8,2

8,2

2015

11,9

11,9

11,5

11,1

10,7

10,2

10,0

9.9

9,7

9,6

9,6

9,7

2014

13,9

13,9

13,5

13,0

12,5

12.0

11,8

11,7

11,5

11,3

11,4

11,4

2013

14,2

14,4

14,3

14,0

13,6

13,2

13,1

13,0

13,0

13,0

13,2

13,4

2012

13,2

13,4

13,3

12,9

12,6

12,3

12,3

12,4

12,4

12,5

12,9

13,4

2011

13,1

13,4

13,3

12,8

12,4

11,9

11,8

11,8

11,8

11,8

12,1

12,5

2010

12,9

13,2

13,0

12,4

12,1

11,7

11,5

11,4

11,5

11,5

11,7

12,4

2009

10,4

10,9

11,1

10,9

10,7

10,6

10,7

10,8

10,9

11,1

11,4

12,1

2008

11,5

11,3

10,9

10,3

9,8

9,4

9,2

9,1

8,9

8,8

9,1

9,5

2007

15,1

14,8

14,3

13,6

12,9

12,3

12,1

11,9

11,6

11,3

11,2

11,2

2006

18,0

18,0

17,8

17,2

16,5

15,9

15,7

15,5

15,2

14,9

14,8

14,8

2005

19,4

19,4

19,2

18,7

18,2

18,0

17,9

17,7

17,6

17,3

17,3

17,6

2004

20,6

20,6

20,4

19,9

19,5

19,4

19,3

19,1

18,9

18,7

18,7

19,0

2003

20,6

20,7

20,6

20,3

19,8

19,7

19,6

19,5

19,4

19,3

19,5

20,0

2002
a)
b)

18,1
20,1

18,2
20,2

18,2
20,1

17,9
19,9

17,3
19,2

17,4
19,4

17,5
19,4

17,5
19,5

17,6
19,5

17,5
19,5

17,8
19,7

18,0
20,0

2001

15,7

15,9

16,1

16,0

15,9

15,9

16,0

16,2

16,3

16,4

16,8

17,5

2000

13,7

14,0

14,0

13,8

13,6

13,6

13,8

13,9

14,0

14,1

14,5

15,1

1999

11,4

11,9

12,0

11,8

11,6

11,6

11,8

11,9

12,1

12,2

12,5

13,1

1998

10,7

10,6

10,4

10,0

9,7

9,6

9,6

9,5

9,6

9,7

9,9

10,4

1997

13,1

13,0

12,6

12,1

11,7

11,6

11,3

11,0

10,6

10,3

10,3

10,3

1996

15,4

15,5

15,4

15,1

14,7

14,3

14,1

13,8

13,5

13,2

13,3

13,2

1995

16,1

15,9

15,5

15,2

14,8

15,2

15,3

15,2

15,0

14,7

14,7

14,9

1994

16,7

16,8

16,7

16,4

16,2

16,6

16,9

16,8

16,5

16,2

16,1

16,0

1993

14,2

14,4

14,4

14,4

14,3

14,8

15,4

15,4

15,4

15,3

15,5

16,4

1992

12,1

12,4

12,1

12,2

12,3

12,6

13,1

13,4

13,6

13,5

13,5

14,3

1991

6,6

6,8

7,1

7,3

7,7

8,4

9,4

9,8

10,5

10,8

11,1

12,2

1990

0,3

0,8

1,5

1,9

2,4

3,1

3,8

4,5

5,0

5,5

5,9

6,5

- Najliczniejszą grupę nadal stanowiły osoby rejestrujące się po raz kolejny, przy czym ich udział w liczbie nowo zarejestrowanych ogółem zmniejszył się w porównaniu z analogicznym okresem ub. roku (o 1,2 pkt proc. do 82,3 proc.) – wskazuje szefowa MRPiPS. - Obniżyły się odsetki osób długotrwale bezrobotnych, dotychczas niepracujących oraz absolwentów - wskazuje minister. GUS potwierdził nasze szacunki. Stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła na koniec czerwca br. 5.3 proc. i w porównaniu do maja br. obniżyła się o 0,1 pkt proc. Oznacza to, że stopa bezrobocia w czerwcu okazała się o 0,5 pkt proc. niższa niż przed rokiem – podkreśla Borys-Szopa.

W porównaniu z poprzednim miesiącem bezrobocie spadło we wszystkich województwach, a największy spadek odnotowano w warmińsko-mazurskim (o 0,4 pkt proc.).

– Stopa bezrobocia w najbliższych miesiącach powinna utrzymać się na zbliżonym poziomie, ze względu na wzrost aktywności gospodarczej podmiotów w branżach zależnych od warunków pogodowych takich jak budownictwo, turystyka, rolnictwo, ogrodnictwo i leśnictwo – uważa minister. - Zgodnie z szacunkami, w okresie letnim, a więc szczytu prac sezonowych, oczekujemy utrzymania się wskaźnika na poziomie 5,3 proc., z możliwym spadkiem we wrześniu do 5,2 proc. Oznaczałoby to, mimo wyhamowania dynamiki spadku bezrobocia, rekordowo niską stopę bezrobocia w historii gospodarki rynkowej – zauważa min. Borys-Szopa.

Jak wynika z szacunków MRPiPS, stopa bezrobocia na koniec roku powinna wynieść 5,5 proc.

{crossposting}

Czytaj więcej

Morawiecki: Grupa Wyszehradzka na trwale wpisała się w architekturę europejskiego bezpieczeństwa

Grupa Wyszehradzka jest bardzo ważnym i efektywnym formatem współpracy regionalnej. Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w szczycie państw V4 - Polski, Czech, Węgier i Słowacji - w Koszycach.

Więcej…

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…