Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

W tym miejscu nieco ponad miesiąc temu powstała nowa państwowa instytucja kultury - Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych, której zadaniem jest promocja i wsparcie dla szeroko pojętej kultury cyfrowej, przemysłów kreatywnych.

Chcemy, żeby to było miejsce łączące różne sektory, z naciskiem na obecność nowych technologii i przedsiębiorczość w kulturze - powiedział wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński podczas konferencji prasowej „United with Ukraine game jam - największy postpandemiczny jam dla twórców gier w Polsce”, połączonej z inauguracją działalności nowej instytucji kultury - Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych Mińska 65.

Wicepremier poinformował, że w Centrum będzie miejsce dla designu, architektury, mody, kultury wizualnej, gamingu, teatru, tańca. 

- Chcemy łączyć różne elementy, obszary kultury, z naciskiem na obecność nowych technologii i przedsiębiorczość w kulturze. To są te dwa wymiary, które są szalenie nowoczesne, ciekawe, kreatywne, rozwijające się tak dynamicznie, że często sami nie wiemy, jakie nowe rozwiązania wchodzą w tym samym czasie do rzeczywistości kreatywnej. Jest to obszar szalenie interesujący także dla młodego pokolenia - wskazał prof. Piotr Gliński.

Szef resortu kultury przypomniał, że państwo polskie wspiera przemysły kreatywne od 2016 roku. 

- W MKiDN są co najmniej dwa programy poświęcone sektorowi kreatywnemu, kulturze cyfrowej, dlatego bardzo ważnym zadaniem Centrum będzie łączenie sektorów. Chcemy, żeby w tym miejscu była nawiązywana współpraca, także o charakterze międzynarodowym. Tu jest miejsce dla startupów, dla organizacji pozarządowych, dla wszelkiej przedsiębiorczości i kreatywności dotyczącej szeroko pojętej kultury. Chcemy, żeby tu powstało miejsce integrujące tradycyjne obszary kultury z tymi nowoczesnymi. Widzimy olbrzymi potencjał w łączeniu tych obszarów, w porozumieniu, w dialogu, we wspólnym kreowaniu różnego typu inicjatyw z zakresu szeroko pojętej kultury - podkreślił wicepremier Gliński.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego przekazał, że jednym z pierwszych wydarzeń organizowanych przez Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych jest „United with Ukraine game jam - największy postpandemiczny jam dla twórców gier w Polsce”, który rozpocznie się w piątek po południu w przestrzeniach Mińskiej 65 i którego celem będzie stworzenie w ciągu 48 godzin projektów gier wideo nawiązujących do ukraińskiego dziedzictwa kulturowego. Podkreślił, że tematyka zadania nie jest przypadkowa.

- Od prawie 5 miesięcy cała współczesna cywilizacja jest w stanie wojny, ponieważ została napadnięta przez Federację Rosyjską. Na pierwszej linii frontu broni nas społeczność ukraińska. W tej walce ze złem jesteśmy razem - udzielamy pomocy Ukrainie w bardzo wielu wymiarach. Nawet tu, gdzie jesteśmy teraz, było jedno z centrów pomocy dla uchodźców wojennych. Kilka tysięcy rodzin korzystało z tych przestrzeni. Takiego wsparcia udzielamy dalej w bardzo wielu wymiarach - od państwowego po indywidualne - w całej Polsce. Ale przede wszystkim jesteśmy obecni na Ukrainie, wspieramy Ukrainę i, co najważniejsze, wspieramy ją także militarnie. Bo czas jest taki, że najważniejsza jest pomoc na froncie. Wszyscy rzeczywiści sojusznicy Ukrainy o tym wiedzą - podkreślił wicepremier Piotr Gliński. 

Wskazując na zaangażowanie w pomoc polskich instytucji kultury, szef resortu kultury przypomniał, że dzień przed rozpoczęciem działań wojennych MKiDN powołało Centrum Pomocy dla Kultury na Ukrainie. Ponadto cały czas wysyłane są transporty z pomocą, wspierane są instytucje, tworzony jest fundusz digitalizacji kultury czy też fundusz dla kultury o szerokim zasięgu. Podkreślił również, że Ministerstwo ma cały czas bezpośredni kontakt z ukraińskimi partnerami. 

Wicepremier Piotr Gliński poinformował, że współorganizatorem „United with Ukraine” jest Departament Dziedzictwa Kulturowego Stanów Zjednoczonych. 

- Jest to więc wydarzenie o charakterze międzynarodowym polsko-amerykańsko-ukraińskie. Tytuł jest nieprzypadkowy, bo wszyscy musimy być zjednoczeni z Ukrainą i musimy Ukrainę wspierać. Zadaniem dzisiejszego game jam jest zbudowanie gry wideo, dotyczącej dziedzictwa kulturowego Ukrainy w ciągu 48 godzin. Z takim zadaniem zmierzy się 350 uczestników z całego świata. Bardzo się cieszę, że takie konkretne, dobrze wymyślone, a jednocześnie bardzo lubiane przez miłośników gier wydarzenie inauguruje działalność naszego nowego Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych - powiedział minister kultury.

{crossposting}

Czytaj więcej

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…

Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych

W tym miejscu nieco ponad miesiąc temu powstała nowa państwowa instytucja kultury - Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych, której zadaniem jest promocja i wsparcie dla szeroko pojętej kultury cyfrowej, przemysłów kreatywnych.

Więcej…