Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Rafał Geremek w Galerii Delfiny

Jedną z dużych i zapomnianych operacji Niemców przeciwko Polakom w trakcie II Wojny Światowej była tzw. "Akcja Żywiec". O niej opowiada najnowszy film Rafała Geremka “Operacja Saybusch”.

Gdy rozmawiamy o II wojnie światowej większość społeczeństwa zapewne skojarzy najważniejsze fakty z tego okresu. Czyli przykładowo – jak doszło do wojny, jakie kraje były przeciwko sobie, czy też jak wojnę zakończono. Jednak gdy pytamy o konkretne wydarzenia czy operacje wiedza jest ograniczona.

Wysiedlenia z Żywiecczyzny

We wrześniu 1940 roku Niemcy postanowili wdrożyć plan wysiedlenia rdzennej ludności polskiej i sprowadzenia na jej miejsce osadników niemieckich z terenów zajętych przez ZSRR na mocy traktatu Ribbentrop-Mołotow.

Geremek opisując te wydarzenia, w filmie powołał się na relacje świadków, którzy podczas wojny byli jeszcze dziećmi. Zapamiętali grozę i głód, towarzyszące wysiedleniom.

- O Saybusch Aktion (niem. - Akcja Żywiec) kilka lat temu napisał książkę dr Mirosław Sikora z katowickiego IPN. Instytut wydał także album z przejmującymi zdjęciami z tego wysiedlenia. Pisałem o tym artykuł i zdumiało mnie, że temat w Polsce jest prawie w ogóle nieznany. Sam jestem związany z Beskidem Śląskim i Żywieckim od dzieciństwa, dlatego poczułem się w obowiązku nagłośnić tę historię.

Wyrzucenie z domów ponad 20 tysięcy ludzi w powiecie żywieckim umknęło zbiorowej polskiej pamięci, bo wysiedlania z tzw. Kraju Warty, a później z Zamojszczyzny były tragedią dużo większej liczby ludzi - mówi Geremek.

- Osiemnaście tysięcy Polaków zostało wysiedlonych z Żywiecczyzny, która została wcielona do Rzeszy Niemieckiej.

Polaków przesiedlano do Generalnej Guberni - tworu powstałego pod niemiecką okupacją składającym się głównie z ziem Polski Centralnej i Galicji (od 1941 roku całej). GG była gospodarczo eksploatowana na potrzeby armii, dlatego rolnikom wiodło się bardzo źle. Na dodatek Niemcy przydzielali im jeszcze całe rodziny wysiedlonych do ich domów. Dawni gospodarze zostali parobkami u obcych, często mieszkali w zabudowaniach gospodarczych. Niemcy dodatkowo rozsiewali plotki o tym, jakoby wysiedlani byli kryminalistami co spowodowało nieufność nowego otoczenia. Nic dziwnego, że wielu zdecydowało się nielegalnie wrócić w rodzinne strony, choć groziło to śmiercią. - dodaje.

Centralizacja doświadczeń?

- Zachowanie Polaków podczas “Akcji Żywiec” to kolejna odsłona bohaterstwa, walki o ojcowiznę o prawo do rodzinnego domu. Za mało opowiadamy historii regionalnych, a te cementują społeczności lokalne. Skąd taka niewiedza? Scentralizowaliśmy polskie doświadczenie - dużo mówi się o doświadczeniu Warszawy, Krakowa, mniej o miastach o mniejszym znaczeniu, o wsi mówi się najczęściej źle albo w ogóle.

Np. mało kto wie, że podczas II wojny światowej spacyfikowano około 800 polskich wsi . Historia polska jest opowiadana z perspektywy polskiej inteligencji, Aktion Saybusch to chłopska epopeja. - uważa Geremek.

Bardzo zła sytuacja przesiedlonych do Generalnej Guberni mieszkańców Żywiecczyzny zmuszała ich do powrotów. Przemierzając duże dystanse na piechotę, forsując rzeki wpław, wracali w rodzinne strony z nadzieją na ukrycie się i przeczekanie wojny. Niestety, jak ujawnia film Rafała Geremka, wielu z nich poniosło najwyższą karę – chwytano całe rodziny i wysyłano do obozów koncentracyjnych. Jednak niektóre z osób, doświadczonych wysiedleniami wciąż żyją i radzą sobie całkiem nieźle.

- Górale nauczyli się radzić sobie w skrajnie trudnych warunkach, więc jakoś sobie poradzili. Wystarczy spojrzeć w jakiej niektórzy są kondycji, choć mają dziewięćdziesiątkę na karku - pokazujemy to w naszym filmie. Wielu wyjechało i porobiło kariery jak np. bracia Suchoniowie, którzy ufundowali tablice ku czci ofiar "Saybusch Aktion". Inni chcieli zapomnieć i wyjechali na Ziemie Odzyskane. Ale część wróciło w stare strony - trochę ze strachu, trochę z tęsknoty. - mówi reżyser.

“Operacja Saybusch” to film wyprodukowany dla TVP Historia. 23 kwietnia miał premierowy pokaz w warszawskiej Galerii Delfiny.

Czytaj więcej

Błaszczak: Łączy nas dziedzictwo ułanów

mat.pras

- Ułani stoczyli najpierw bitwę nad Bzurą, a później przedzierali się do Warszawy, aby wzmocnić obronę stolicy przed napaścią niemiecka - powiedział Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej w Górkach Kampinoskich.

Więcej…

Dostępność+ - "Dostępny Gorzów" i zrównoważony

Mapa z Gorzowem Wielkopolskim a na niej kolorowe logo Dostępność Plus
- Przez nieco ponad rok realizujemy Programu Dostępność Plus – powiedziała wiceminister Jarosińska-Jedynak. - W tym czasie przeznaczyliśmy już ok. 3,3 mld zł na inwestycje w dostępność.

„Dostępny Gorzów” – pod takim hasłem odbyła się konferencja, która rozpoczęła cykl wydarzeń z okazji Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu. W konferencji uczestniczyła wiceminister inwestycji i rozwoju Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Więcej…

Nauka i biznes – są powody do optymizmu

ANNA RULKIEWICZ PREZES ZARZĄDU LUX MED SP. Z O.O.
ANNA RULKIEWICZ PREZES ZARZĄDU LUX MED SP. Z O.O.

Znowu będzie o niezmiennie otwartej i niezmiennie ważnej kwestii, czyli współpracy świata nauki ze światem biznesu. W ostatnich latach pisałem o niej kilkakrotnie, zwykle w mało optymistycznym tonie. Czas więc na pozytywne spostrzeżenia – bo coś jednak się zmienia, powoli, ale konsekwentnie.

Więcej…

Leonardo deklaruje zacieśnianie współpracy z polską zbrojeniówką

Marco Lupo prezes Leonardo udziela wywiadu na tle ściany reklamującej samolot myśliwski produkcji Leonardo
mat.pras

Zakłady lotnicze PZL-Świdnik, skąd pochodzi 80 proc. śmigłowców dostarczonych polskim siłom zbrojnym w ostatnich latach, są filarem obecności zbrojeniowego koncernu Leonardo na krajowym rynku – mówi Marco Lupo, prezes Leonardo Poland.

Więcej…

Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski na Białorusi

Fot. znadniemna.pl

To pierwsza obecność polskiego ministra edukacji na Białorusi od 30. lat. 15-16 września br. Minister Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski przebywał z dwudniową wizytą na Białorusi.

Więcej…