Dziwne, że PKN Orlen i Grupa Lotos nie połączyły się wcześniej. Obecnie mamy już do czynienia z bodaj czwartym podejściem do tej fuzji – mówi Paweł Narożny, finansista, ekspert ds. fuzji i przejęć.

 

W jego przekonaniu obecnie rynek w wielu branżach wymusza przeprowadzanie konsolidacji różnych spółek na nim działających, w tym także w przemyśle chemicznym i petrochemicznym. - W przypadku Orlenu i Lotosu, gdyby były to dwie różne firmy z różnymi właścicielami, można by mówić, że są wobec siebie konkurencyjne. Ale mają przecież tego samego, kluczowego właściciela – Skarb Państwa, choć są to spółki publiczne i mają publiczne i maja wielu akcjonariuszy. Zatem prawdziwej konkurencji między nimi praktycznie jest niewiele. Wobec tego powinny połączyć się już dawno. Nie znamy jeszcze szczegółów, jak ten proces ma przebiegać. Wiemy natomiast, że chodzi o dwie różne pod względem wielkości spółki. Musimy pamiętać, że Orlen jest obecnie ok. pięciokrotnie większy od Lotosu pod względem przychodowym, także większy pod względem wielkości przerobu. Z drugiej strony, Lotos jest spółką bardzo nowoczesną, która zainwestowała w najnowsze technologie.

 

- Możliwe są trzy scenariusze transakcji – uważa Narożny. – Po pierwsze Orlen mógłby odkupić 53 proc. akcji Lotosu od Skarbu Państwa (być może za ok. 6 mld zł – wartość Lotosu wyceniana jest obecnie na giełdzie na ok. 11 mld zł). Proszę jednak pamiętać o obostrzeniach rynku. To spółki giełdowe, więc po przekroczeniu 33% udziału w spółce, należy wezwać do wykupu 66%. Ze względu na planowane przez Orlen inne inwestycje (za łącznie ponad 8,5 mld zł) Orlen mógłby zatem podzielić wykup akcji Lotosu: w pierwszej transzy byłoby to 33 proc. (ok. 3,6 mld zł), a potem ogłosić wezwanie na wykup pozostałych 1/3 akcji. Po drugie mogłoby dojść do bezgotówkowej wymiany akcji. Orlen objąłby akcje Lotos, a akcjonariusze Lotosu otrzymaliby w zamian akcje połączonych spółek.

 

- Wreszcie po trzecie - mówi dalej ekspert- Orlen mógłby wyemitować akcje Orlenu dla Skarbu Państwa, a następnie przejąć za nie akcje Lotos. Byłoby to jednak czasowo długie. Wobec tego na dziś prawdopodobny wydaje się wybór pierwszej metody – najpierw etapowego przejęcia za gotówkę, a następnie transakcji – kończy Narożny.

Written by on