Rodziny, które ucierpiały na skutek nawałnic, otrzymają pomoc. – Każda poszkodowana osoba może zgłosić się do właściwego ośrodka pomocy społecznej, którego pracownicy, powinni zając się zorganizowaniem i udzieleniem pomocy adekwatnej do zgłoszonych potrzeb.
Może to być np. zaopatrzenie w niezbędną odzież, koce, śpiwory, zorganizowanie posiłku czy też, w przypadkach koniecznych, zorganizowanie zastępczego miejsca noclegowego – mówi minister Elżbieta Rafalska.
– Jestem głęboko zaniepokojona sytuacją osób i rodzin, które ucierpiały w wyniku nawałnicy i podtopień – mówi minister Elżbieta Rafalska.
Poszkodowani mogą liczyć na pomoc finansową w wysokości do 6 tys. zł. i do 20 tys. zł przyznawana w zależności od rozmiaru zniszczeń – po oszacowaniu strat, ale również pomoc doraźna organizowana przez wójtów z terenów dotkniętych zdarzeniami losowymi.
Osoby poszkodowane, które znajdują się w złej kondycji psychicznej w związku z poniesionymi stratami, mogą również skorzystać z pomocy psychologicznej świadczonej przez ośrodek pomocy społecznej, bądź wójta gminy, który może skorzystać z psychologów zatrudnionych w podległych jednostkach.
Jak zaznacza minister Elżbieta Rafalska, dodatkową pomoc osobom niepełnosprawnym poszkodowanym w wyniku ekstremalnych zjawisk atmosferycznych zapewni Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
– Wsparcie finansowe przewidziane w programie będzie stanowić uzupełnienie pomocy udzielanej przez organy administracji rządowej i samorządowej. Na realizację programu Fundusz posiada zabezpieczone w tegorocznym planie finansowym środki w wysokości 4 mln złotych. Pomoc finansowa dla poszkodowanych osób z niepełnosprawnościami będzie realizowana ze środków Funduszu za pośrednictwem samorządu powiatowego na terenach dotkniętych żywiołem – mówie minister Rafalska.
Każdego roku, w drugą sobotę maja w godzinach 12.00-16.00 będzie trwało sprzątanie grobów opuszczonych: żołnierzy, bezdomnych oraz cudzoziemców. Wiem, że w każdym kraju na świecie są cmentarze, gdzie znajdzie się choć kilka samotnych grobów. Mocno zabiegam o to, by akcja z czasem miała światowy zasięg. Jestem w kontakcie z amerykańskimi misjonarzami, którzy są “rozsiani” po całym świecie. Mają dużą sieć kontaktów. Trwają także rozmowy z mułłą i rabinem. Mam nadzieję, że włączy się także kardynał Konrad Krajewski. Oczywiście najlepiej byłoby jakby zaangażował się również papież. To jakby są główne założenia, w kierunku których czynię kroki - mówi Marzena Skowyra. Nie zapominajmy o opuszczonych grobach.
Marzena Skowyra
Od początku lat 90 budowaliśmy nasz rynek napojów, soków i nektarów w oparciu o polskie smaki, firmy i smaki. We wszystkich krajach UE, a szczególnie w Europie Środkowej, dominują produkty koncernów zagranicznych. U nas dominują nasze. Stało się tak przez mądrą politykę firm i rządów. Polskie napoje już w latach 90 były lepsze, zawierały więcej soków. Polacy wybierali je, bo dobrze wpływają na zdrowie, dają dodatkową wartość za podobną cenę, a produkty zagraniczne są oparte na chemii. Utrzymanie podatku na dotychczasowym poziomie jest rzeczą priorytetową
Julian Pawlak
Pół roku temu dokonano pewnego rodzaju rewolucji w systemie. Mianowicie zmieniono operatora e-myta z prywatnego na państwowego. Były dwa argumenty – po pierwsze miało to być tańszym rozwiązaniem i dać większą kontrolę państwu, dzięki takim instytucjom m. in. jak policja. Po tych sześciu miesiącach chcemy przyjrzeć się, czy te założenia zostały zrealizowane. Sprawdzimy także czy środki były adekwatne do efektów, czyli czy potrzebne były aż tak wielkie zmiany. Porównamy też system z tymi z innych państw. Krajowy System Poboru Opłat pod lupą Instytutu Staszica
Dawid Piekarz
Często nie mówi się już o „telemedycynie”, ale znacznie szerzej - o „telezdrowiu” czy „zdrowiu cyfrowym”. Nie chodzi wyłącznie o proste rozwiązania umożliwiające kontakt między pacjentem a lekarzem on-line. Mówimy o całym ekosystemie rozwiązań technologicznych i medycznych przenoszących procesy diagnostyki, terapii i rehabilitacji na zupełnie nowe poziomy. W otolaryngologii koncentrujemy się przede wszystkim na diagnostyce i rehabilitacji – w domu pacjenta czy w lokalnym ośrodku. Polacy bardzo chętnie korzystają z takich możliwości, jednak z punktu widzenia całego systemu napotykamy na wiele trudności. Polacy leczą zdalnie w Azji i Afryce