Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Piotr Gliński portret

- Jestem bardzo wdzięczny wszystkim, którzy są zaangażowani w obie inwestycje - budowę Muzeum Historii Polski i budowę Muzeum Wojska Polskiego – stwierdził wicepremier, minister kultury prof. Piotr Gliński. - Dogadujemy się i nie ma w tej chwili żadnych opóźnień - dodał.

- To piękna wizualizacja i przedstawienie całej polskiej historii – uważa wicepremier -Kiedy przyszliśmy do ministerstwa, praktycznie poza wskazaniem miejsca nie było nic. Było strasznie trudno uzgadniać i przeprojektowywać różne wcześniejsze pomysły, ale udało się – powiedział Gliński. Poinformował, że MKiDN i MON „realnie współpracują” i „póki co, wszystko jest bardzo dobrze prowadzone”.

Nowoczesne muzea

- Tego rodzaju nowoczesne instytucje muzealne są wielofunkcyjne, multimedialne - powiedział wicepremier. Jego zdaniem MHP „pełni bardzo wiele różnych funkcji: edukacyjne, poznawcze, rozrywkowe”.

Przypomniał, że w MHP będzie audytorium na 600 osób. Znajdą się w nim również magazyny dla Muzeum Wojska Polskiego. Wyjaśnił, że dzięki wybudowaniu nowych budynków, Muzeum Narodowe „odzyska skrzydło”, które teraz zajmuje MWP.

Minister Piotr Gliński powiedział o powstającym MHP, że „jest to piękna wizualizacja i przedstawienie całej polskiej historii, w szalenie interesującej i nowoczesnej formie”. Jego zdaniem Cytadela „będzie pełniła wspaniałe piękne funkcje kulturotwórcze dla polskiego społeczeństwa”.

- Miejsce jest symboliczne, tutaj były kiedyś koszary Gwardii Królewskiej, potem była tu zbudowana po Powstaniu Listopadowym przez carat twierdza, która miała być symbolem panowania obcego mocarstwa nad Polską, ale myśmy odzyskali Polskę, odzyskaliśmy także Cytadelę i w tej chwili ją odczarowujemy - podkreślił Gliński.

Minister Piotr Gliński powiedział, że jego prapradziad Józef Gliński „był wśród tych młodych Polaków, którzy w Powstaniu Styczniowym zbiegli z Warszawy do Puszczy Kampinoskiej”.

- Oni się szykowali na szturm na Cytadelę i uwolnienie więźniów. To byli ci młodzi ludzie, którzy uciekli przed branką - dodał. - „Niestety zostali rozbici przez Kozaków w bitwie pod Budą Zaborowską w Powstaniu Styczniowym w Puszczy Kampinoskiej i Józef Gliński zmarł z ran, nie zdobył Cytadeli. My ją zdobyliśmy - podkreślił.

Otwarcie na Cytadeli Warszawskiej

Gliński wyraził nadzieję, że za dwa lata „będziemy mogli zaprosić wszystkich na otwarcie muzeów i do parku muzealnego na Cytadeli Warszawskiej”.

Muzeum powstanie na Cytadeli Warszawskiej i wraz z Muzeum Wojska Polskiego, Muzeum X Pawilonu i Muzeum Katyńskim będzie tworzyło kompleks muzealny. Na ponad 30 ha przestrzeni zaplanowano także miejsce rekreacji i wypoczynku dla mieszkańców.

Otwarcie wystawy stałej MHP planowane jest na luty 2021 r.

Czytaj więcej

Morawiecki: Grupa Wyszehradzka na trwale wpisała się w architekturę europejskiego bezpieczeństwa

Grupa Wyszehradzka jest bardzo ważnym i efektywnym formatem współpracy regionalnej. Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w szczycie państw V4 - Polski, Czech, Węgier i Słowacji - w Koszycach.

Więcej…

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…