Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Laptop z lekarzem konsultującym pacjenta

Świat nowoczesnej medycyny jest obecny również w Polsce. Współczesna medycyna czyni możliwym to, co było niemożliwe. Zmęczeni problemami naszej publicznej służby zdrowia rzadko dostrzegamy, że medyczne sukcesy odnosimy również w kraju.

„Badania w dziedzinie medycyny dokonały tak olbrzymiego postępu, że dziś – praktycznie biorąc – nikt już nie jest zdrowy” – stwierdził Bertrand Russel. 

Na początek przykład z zagranicy, choć trochę też z Polski. Portugalskie małżeństwo, Filipe i Catarina Almeida, wraz z ich synkiem, podróżują po świecie. Rzecz w tym, że Filipe jest pacjentem z przewlekłą chorobą nerek. W obecnym stanie choroby powinno to wykluczać podróże, bo pacjent powinien przebywać blisko ośrodka, w którym można dokonywać leczniczych zabiegów. Ale już nie wyklucza. W ciągu roku rodzina odwiedzi trzydzieści krajów. Za logistyczne wsparcie przedsięwzięcia odpowiada firma Diaverum. 

Teraz polskie wątki, czyli telemedycyna w krajowym wydaniu. Przykładem niech będzie Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach, kierowany przez poważanego na całym świecie prof. Henryka Skarżyńskiego. Otóż placówka w Kajetanach otrzymała nagrodę główną Grand Prix w Monte Carlo za stworzenie w 2009 r. pierwszej na świecie Krajowej Sieci Teleudiologicznej.

Dzięki telemedycznym rozwiązaniom, Instytut ma na przykład możliwość włączenia do konsultacji na odległość kilku specjalistów - lekarza, inżyniera klinicznego, psychologa, logopedy czy pedagoga. 

Stworzone przez prof. Skarżyńskiego Światowe Centrum Słuchu - najważniejsza jednostka Instytutu - przoduje też w innych nowatorskich rozwiązaniach. Od kilkunastu lat w Centrum wykonywanych jest od 15 tys. do 21 tys. procedur chirurgicznych rocznie. 

Ośrodków rozwijających telemedycynę jest zresztą więcej. W będącej liderem na polskim rynku prywatnych usług medycznych Grupie LUX MED, pacjenci po zalogowaniu do portalu mogą zarezerwować wizytę, poprosić o zdalną interpretację wyniku badania, wybrać opcję czatu tekstowego, połączenia głosowego lub wideokonferencji, aby przebyć konsultację kontrolną czy dopytać o dawkowanie leku. 

Tak o leczeniu na odległość mówił prof. Skarżyński 7 lat temu

LUX MED wyróżnia też oryginalny status właścicielski - jest częścią Bupa, międzynarodowej grupy medyczno-ubezpieczeniowej, która nie ma udziałowców i której zasadą działania jest reinwestowanie wszystkich zysków w zdrowie. To pozwala firmie na nieustanny rozwój. W szpitalu onkologicznym Magodent (należącym do LUX MED) Przyjęto w nowatorski w naszym kraju anglosaski model primary nursing, w którym główną odpowiedzialność za prowadzenie pacjenta ponosi dedykowana mu, specjalnie do tego przygotowana pielęgniarka, ustalająca i koordynująca indywidualny plan opieki, dbająca o sprawny przepływ informacji, ciągłość leczenia i podejmująca decyzje dotyczące opieki i pielęgnacji. 

Na koniec praktyczny wniosek. Politycy, niezależnie od partyjnych barw, powinni uważnie przyglądać się choćby organizacji nowatorskich ośrodków medycznych. Bo jeżeli system publicznej opieki zdrowotnej będzie kiepsko zorganizowany, to dosypywanie do niego nawet dużo większych pieniędzy niż obecnie niewiele poprawi. 

Zresztą nie chodzi tylko o wiedzę, ale i o wyobraźnię. To Albert Einstein stwierdził, że „rzeczą ważniejszą od wiedzy jest wyobraźnia”. W końcu, przypomnijmy Russela, nikt już nie jest zdrowy. Decydenci nie są tu wyjątkiem.

Całość tekstu Bogusława Mazura tutaj...

Żródło: Wprost.pl

{crossposting}

Czytaj więcej

Morawiecki: Grupa Wyszehradzka na trwale wpisała się w architekturę europejskiego bezpieczeństwa

Grupa Wyszehradzka jest bardzo ważnym i efektywnym formatem współpracy regionalnej. Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w szczycie państw V4 - Polski, Czech, Węgier i Słowacji - w Koszycach.

Więcej…

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…