Liczba użytkowników urządzeń mobilnych na świecie wynosi już 4,9 miliarda. Usługi mobilne są dynamicznie rozwijane m.in. przez branżę finansową, z powodzeniem konkurując z bankowością tradycyjną. Płatności mobilne to duża wygoda dla klientów, jednak należy pamiętać, że są one narażone na działania cyberprzestępców.

– Każdego dnia sektor finansowy jest celem cyberataków. Z naszych danych wynika, że aż 36% z nich skutkuje utratą danych - mówi Wojciech Ciesielski, manager ds. klientów sektora finansowego w firmie Fortinet. – Luki w aplikacjach, smartfonach i systemach POS (sprzętu komputerowego i oprogramowania do obsługi sprzedaży np. terminalach w sklepach) umożliwiają hakerom wejście na konta poszczególnych klientów, a nawet do całych systemów finansowych. Zagraża to prywatnym danym i otwiera drogę do oszustw finansowych, gdyż cyberprzestępcy są coraz bardziej wyspecjalizowani i potrafią omijać systemy wykrywania nadużyć – uważa Wojciech Ciesielski.

Jego zdaniem kwestie bezpieczeństwa danych osobowych klienci zostawiają w gestii banków i instytucji finansowych, ufając ich systemom ochrony transakcji mobilnych.

W wyniku ataków banki mogą więc stracić nie tylko pieniądze, ale także, co w niektórych przypadkach może być nawet bardziej dotkliwe, zaufanie konsumentów.

Rozwój płatności mobilnych tworzy konieczność szybszej analizy i podejmowania decyzji dotyczących transakcji w czasie rzeczywistym, a to zwiększa ryzyko niezauważenia błędów czy oszustw. Kontrola i systemy wykrywania zagrożeń muszą być zatem: zintegrowane, szybkie i zautomatyzowane. Działania odbiegające od normy, np. wielokrotne próby logowania na różne konta z tego samego zestawu adresów lub urządzeń, są wykrywane i analizowane w czasie rzeczywistym, zapewniając bezpieczeństwo transakcji.

– Działania instytucji finansowych mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa bankowości mobilnej, chociaż wiele zależy też od samych użytkowników – twierdzi Ciesielski.

W jego przekonaniu trzeba pamiętać, że cyberprzestępcy mogą naruszyć proces płatności za pomocą wielu kanałów: strony www sprzedawcy, systemu POS, banku przetwarzającego transakcję, ale też smartfona użytkownika. - Mimo nowych, bardziej zaawansowanych zagrożeń, nadal najskuteczniejsze i najbardziej dochodowe są socjotechniki takie jak np. phishing. Hakerzy wciąż wykorzystują ludzką nieświadomość jako najsłabszy element, dlatego bardzo istotna jest edukacja i uświadamianie klientów oraz pracowników banków w kwestii zagrożeń – zaznacza Ciesielski.

Written by on