W I półroczu 2018 r. niewypłacalność firmy budowlanych wzrosła o 22 proc.  kwestią kluczową dla budownictwa nie jest obecnie wielkość produkcji sprzedanej, ale jej rentowność – zarówno bieżąca jak i w najbliższej perspektywie.

Co prawda firmy budowlane starają się sukcesywnie podnosić ceny nowych prac, w efekcie rentowność sprzedaży branży budowlanej poprawiła się w stosunku do roku ubiegłego, ale nadal wg. ostatnich dostępnych danych (za GUS – po I kwartale br.) wynosiła średnio poniżej 1%! W tym samym okresie średnia rentowność sprzedaży polskich firm zbliżała się do 5%, a w przemyśle do prawie 7%! Analizując zmiany cen produkcji sprzedanej, widać, iż po ich załamaniu w przemyśle na początku roku (zapewne w związku ze zwiększeniem się zapasów) ostatnio ponownie tempo wzrostu cen materiałów zaopatrzeniowych jest wyższe niż zmiana w górę cen produkcji sprzedanej budownictwa. Szybszy wzrost cen materiałów budowlanych niweluje pozytywny efekt dostosowywania cen prac budowlanych, do czego dodatkowo przyczyniają się też wyższe koszty pracy. - uważa Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes.

Informacje o spadku zysku nawet największych graczy (w tym największej notowanej spółki budowlanej o połowę za ostatni okres sprawozdawczy) nie świadczą chyba o tym, iż firmy te akumulują środki, nie rozliczając się z podwykonawcami. Odwrotnie – one także borykają się z problemami na rynku budowlanym, które leżą w związku z tym gdzie indziej. - dodał.

Jak wynika z analiz Euler Hermes, bieżący spływ należności w branży budowlanej poprawił się nieznacznie w stosunku do roku ubiegłego. Budowlanka wciąż zajmuje niechlubne pierwsze miejsce wśród branż z największymi problemami z wypłacalnością.

Sugerowanym rozwiązaniem jest większa elastyczność zamawiających w dzieleniu się ryzykiem z wykonawcami (przede wszystkim ryzykiem zmiany cen materiałów budowlanych w czasie długo przecież trwającego procesu inwestycyjnego).

 

 

 

Written by on