- W najbliższym czasie będzie nasilała się krytyczna narracja wobec Baltic Pipe, pochodząca z Rosji, że to projekt biznesowo nieopłacalny, i że nie zostanie skończony w terminie – przewiduje min. Piotr Naimski, Pełnomocnik Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej.

- Nie będziemy się tym przejmowali. Robimy dalej swoje – twierdzi minister. – Wiemy jak – krok, po kroku – realizować te inwestycję. Teraz etap zdobywania decyzji środowiskowych i lokalizacyjnych, potem uzyskiwania pozwoleń na budowę, a następnie - przystąpienie do samej budowy Baltic Pipe.

- Jednocześnie, do końca br. ogłoszony zostanie przetarg na rozbudowę terminala LNG w Świnoujściu – oświadczył minister. – Obecnie na poziomie rządu funkcjonuje jeden, międzyresortowy zespół ds. Baltic Pipe, który – równolegle – zajmuje się projektem rozbudowy gazoportu w Świnoujściu. Rozstrzygnięcie przetargu związanego z tą inwestycją  musi nastąpić szybko. Bowiem oprócz budowy dodatkowego zbiornika, przyjmującego skroplony gaz, musi m.in. zostać wybudowane drugie nabrzeże do przyjmowania statków – gazowców. Tak, by w jednym momencie było możliwe przyjmowanie dwóch statków z ładunkiem LNG – wyjaśnił Naimski.

Według ministra wszystkie te inwestycje będą potrzebne przede wszystkim ze względu na wzrastający popyt na błękitne paliwo w naszym kraju.

- Tylko w ostatnich dwóch-trzech latach zużycie gazu ziemnego wzrosło z 16 mld m3 do 18 mld m3 rocznie. Zaś za kilka lat sięgnie zapewne poziomu 20 mld m3. Stąd pilna potrzeba budowa nowych bloków gazowych w Elektrowni Dolna Odra, które spowodują rozbudowę mocy jej bloków gazowych do 1,5 GW łącznie – przewiduje Naimski.

Jego zdaniem finansowanie budowy elektrowni jądrowej, zapowiadanej w niedawno przedstawionym publicznie rządowym projekcie Polityki energetycznej Polski do 2040 r., oprze się na zaangażowaniu kapitałowym, a nie zaciągnięciu kredytów bankowych.

W tym celu od jakiegoś czasu trwają m.in. polsko-amerykańskie konsultacje. Mamy wiarygodne przesłanki, by to „zaangażowanie kapitałowe” zewnętrznych podmiotów udało się zrealizować – dodał Naimski. - W ciągu roku przedstawimy, jak ten model finansowania będzie wyglądał.

- Przy wzroście zapotrzebowania na energię, chcąc utrzymać udział węgla kamiennego w naszym miksie energetycznym, będziemy potrzebować jej więcej – z nieemisyjnych źródeł, tj. z OZE: zwłaszcza z farm wiatrowych na morzu oraz z energetyki nuklearnej. Bowiem przewidujemy spadek użycia węgla brunatnego – zakończył minister.

Written by on