Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Już od 1 lipca w rozliczeniach VAT obowiązuje nowa matryca stawek podatkowych. Tak jak dotychczas środki spożywcze opodatkowane są według dwóch obniżonych stawek podatkowych 5% oraz 8%, a także według stawki podstawowej 23%.

Natomiast usługi restauracyjne oraz cateringowe są objęte stawką obniżoną w wysokości 8%. Po wejściu w życie nowej matrycy stawki podatkowe pozostają zatem bez zmian, natomiast zmienił się sposób identyfikowania towarów i usług w kontekście zastosowania właściwej stawki. Nieznacznej zmianie uległ również zakres towarów i usług objętych preferencyjnymi stawkami podatkowymi.

Co do zasady można wyodrębnić dwie grupy przyporządkowania towarów lub usług do poszczególnych stawek podatkowych przyjmując za kryterium ich odpowiednią kwalifikację statystyczną.

Pierwsza grupa to towary spożywcze, którym nie towarzyszą żadne dodatkowe usługi sprzedającego, z wyjątkiem tych koniecznych ze względu na dokonywaną sprzedaż, nierozerwalnie związanych z dostawą towaru (np. wyeksponowanie towaru na półkach sklepowych). W takim przypadku zastosowanie ma stawka preferencyjna 5% dla towarów poszeregowanych według nomenklatury scalonej (CN) wymienionych w załączniku nr 10 ustawy o VAT, a 8% – w załączniku nr 10.

Drugą grupą są towary i usługi klasyfikowane według PKWiU 2015 w grupowaniu 56 – usługi związane z wyżywieniem objęte stawką preferencyjną w wysokości 8 %. W tej grupie można wyodrębnić towary spożywcze, którym towarzyszą dodatkowe usługi sprzedającego i są one wydawane do natychmiastowego spożycia oraz usługi restauracyjne i cateringowe, w ramach których są wydawane towary spożywcze.

Z drugiej grupy część towarów i usług została przez ustawę wyłączona, a zatem nie można wobec nich stosować stawki preferencyjnej 8% tylko podstawową stawkę 23%. Są to:

Napoje inne niż wymienione w załączniku nr 3 lub załączniku nr 10 do ustawy o VAT albo w przepisach wykonawczych wydanych na jej podstawie, w tym ich przygotowanie i podanie: m.in. kawa, herbata, napoje z ich wykorzystaniem, woda mineralna, napoje gazowane, alkohol. 

Towary nieprzetworzone przez podatnika, inne niż wymienione w załączniku nr 3 lub załączniku nr 10 do ustawy o VAT albo w przepisach wykonawczych wydanych na jej podstawie.
Posiłki, których składnikiem są:

  • homary i ośmiornice oraz inne towary objęte CN 0306-0308 (np. krewetki, małże czy ślimaki),
  • kawior lub namiastki kawioru objęte CN 1604,
  • przetwory z homarów i ośmiornic oraz innych towarów objętych CN 1603 00 i CN 1605.

Powyższa klasyfikacja i wyłączenia mają zastosowanie od 1 lipca, przy czym należy zwrócić uwagę, iż swoim zakresem niewiele się różnią od wcześniej obowiązujących przepisów. Uogólniając, w porównaniu ze stanem sprzed 1 lipca 2020 r., rozszerzono listę produktów i usług gastronomicznych opodatkowanych wyższą stawką o owoce morza oraz posiłki, których składnikami są owoce morza.

Należy się zastanowić czy taka regulacja wynika z wymogów prawa UE i jest narzucona przez Dyrektywę 2006/112. Wydaje się bowiem, że objęcie jednolitą 8% stawką preferencyjną wszystkich usług restauracyjnych i cateringowych byłoby znaczącym uproszczeniem i pomocą dla branży gastronomicznej.

Dyrektywa 2006/112 przewiduje możliwość stosowania przez państwa członkowskie jednej lub dwóch stawek obniżonych. Jednakże mają one zastosowanie wyłącznie do kategorii towarów i usług wymienionych w Załączniku nr III. I tak w ramach towarów spożywczych i usług gastronomicznych stawkami obniżonymi mogą być objęte:

środki spożywcze (łącznie z napojami, ale z wyłączeniem napojów alkoholowych) przeznaczone do spożycia przez ludzi i zwierzęta, żywe zwierzęta, nasiona, rośliny oraz składniki zwykle przeznaczone do produkcji środków spożywczych; produkty zwykle przeznaczone do użytku jako dodatek lub substytut środków spożywczych; oraz usługi restauracyjne i cateringowe, z możliwością wykluczenia dostawy napojów (alkoholowych lub bezalkoholowych).

Jak zatem widać dyrektywa 2006/112 pozwala na preferencyjne opodatkowanie towarów spożywczych, w tym również napojów, jednakże wyłącza wprost możliwość takiego opodatkowania wobec napojów alkoholowych. Jeśli zaś chodzi o opodatkowanie usług restauracyjnych i cateringowych dyrektywa 2006/112 nie ogranicza możliwości ich opodatkowania stawką preferencyjną. Potwierdza jedynie prawo państw członkowskich, stosującym stawki obniżone dla usług restauracyjnych i cateringowych, wyłączenia z tego zakresu napojów bezalkoholowych i alkoholowych. Wobec powyższego, za zgodne z dyrektywą należałoby uznać opodatkowanie wszystkich usług restauracyjnych i cateringowych (w tym dostawy napojów) jednolitą, preferencyjną stawką 8%.

Wydaje się zatem, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wszystkie usługi restauracyjne oraz gastronomiczne opodatkować stawką obniżoną 8%. Znacznie uprościłoby to system opodatkowania VAT w gastronomii. Nie prowadziłoby do takich nieuzasadnionych sytuacji, jakie wywołać może nowa matryca stawek, że spaghetti z owocami morza będzie opodatkowane 23% stawką VAT, a podobna potrawa nie zawierająca tych składników – według stawki 8%.

prof. dr hab. Adam Mariański
Główny Ekspert ZPP ds. Prawa i Podatków

{crossposting}

Czytaj więcej

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…

Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych

W tym miejscu nieco ponad miesiąc temu powstała nowa państwowa instytucja kultury - Centrum Rozwoju Przemysłów Kreatywnych, której zadaniem jest promocja i wsparcie dla szeroko pojętej kultury cyfrowej, przemysłów kreatywnych.

Więcej…

Błaszczak: Na groźby, ścisła współpraca w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego

- Granica polsko-litewska łączy nasze państwa, łączy nasze narody, ale ze względu na położenie sąsiadów obwodu kaliningradzkiego, który de facto jest jedną wielką rosyjską bazą wojskową i Białorusi, która jest częścią de facto okręgu wojskowego rosyjskiego, stwarza określone zagrożenia.

Naszą odpowiedzią na te zagrożenia jest aktywność Wojska Polskiego, wojska litewskiego i sił sojuszniczych w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego - powiedział Mariusz Błaszczak, wicepremier, minister obrony narodowej podczas spotkania z żołnierzami Wielonarodowej Dywizji Północny -Wschód.

Wicepremier, minister obrony narodowej towarzyszył prezydentowi Andrzejowi Dudzie w spotkaniu z prezydentem Litwy Gitanasem Nausėdem i szefem litewskiego resortu obrony, Arvydasem Anušauskasem.  Delegacje odwiedziły Mobilne Stanowisko Dowodzenia Wielonarodowej Dywizji Północny-Wschód na przesmyku suwalskim.

- Naszą odpowiedzią na groźby, które są kierowane wobec naszych państw przez władców Kremla jest ścisła współpraca w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. W ramach doktryny NATO polegającej na obronie i odstraszaniu - podkreślił wicepremier Błaszczak. 

- Regularnie także spotykamy się w formacie ministrów obrony obu naszych państw. Również nasi żołnierze ćwiczą tak, żeby budować interoperacyjność między siłami zbrojnymi polskimi, litewskimi i między siłami sojuszniczymi. W Polsce państwem ramowym w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego są Stany Zjednoczone, na Litwie są Niemcy, a więc zależy nam na tym, żeby siły sojusznicze były wspólnie gotowe do obrony naszych państw - mówił polski szef resortu obrony.

Natowskie Dowództwo Wielonarodowej Dywizji - Północny Wschód w Elblągu, koordynuje działania grup bojowych wzmocnionej Wysuniętej Obecności NATO. Dowództwo pozostaje również w gotowości do prowadzenia działań w ramach obrony kolektywnej zgodnie z artykułem 5 Traktatu Waszyngtońskiego.

Wśród jednostek afiliowanych do dowództwa w Elblągu są 15 Brygada Zmechanizowana i litewska brygada Żelazny Wilk, które wspólnie ćwiczą i budują interoperacyjność sojuszniczą.

- Oba nasze państwa w ubiegłym roku zostały zaatakowane przez reżim białoruski. To był atak hybrydowy przy użyciu migrantów zaproszonych przez reżim Łukaszenki na Białorusi, a potem przy forsowaniu nielegalnym granic naszych państw. Jesteśmy świadomi zagrożeń, nie mamy wątpliwości co do tego, że za tym atakiem stała Moskwa - mówił M. Błaszczak.

- Z satysfakcją przyjmujemy decyzję Szczytu Północnoatlantyckiego, który odbył się w ubiegłym tygodniu w Madrycie. Z punktu widzenia państw bałtyckich, państw basenu Morza Bałtyckiego niewątpliwie bardzo ważne jest to, że Szwecja i Finlandia zdecydowały się na to, żeby przystąpić do Sojuszu Północnoatlantyckiego - podkreślił wicepremier.

- Rozwijamy nasze siły zbrojne - polskie i litewskie. Współpracujemy ze sobą, tworzymy interoperacyjność. Wszystko to służy bezpieczeństwu naszej Ojczyzny. Możemy powiedzieć wprost, że dzięki naszym wysiłkom, dzięki naszej bardzo dobrej współpracy z siłami sojuszniczymi przesmyk suwalski jest bezpieczny - zaznaczył wicepremier Mariusz Błaszczak.

{crossposting}