Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Grupa młodych ludzi podczas przezentacjia. Dwie osoby prezentują swoje prace graficzne na kartkach. Wszyscy uśmiechnięci

Tutaj, w Łódzkim Centrum Kreatywności Fabryka, spotykają się ludzie. Powstają kontakty biznesowe, przyjaźnie, czyli kapitał społeczny - min. Piotr Gliński.

- Łódź jest olbrzymim zasobem kulturalnym, którego rozwój jest wspomagany decyzjami politycznymi - powiedział wicepremier prof. Piotr Gliński, biorąc udział w „Dniu Twórcy” w Łodzi. 

Minister kultury i dziedzictwa narodowego był gościem wydarzenia zorganizowanego w Centrum Kreatywności Fabryka, gdzie młodzi twórcy, wykorzystując dostępne na miejscu nowoczesne technologie, realizują działania artystyczne związane m.in. z modą, architekturą, fotografią, filmem oraz designem.

Wicepremier podkreślił, że Łódź jest olbrzymim zasobem kulturalnym, którego rozwój - jak zaznaczył - jest wspomagany decyzjami politycznymi, zarówno ze szczebla centralnego, jak i samorządowego. Gliński poinformował, że w Łodzi ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego realizowanych jest obecnie 10 dużych projektów inwestycyjnych, a z programów ministerialnych przyznano ponad 130 dotacji przedsięwzięć prowadzonych przez stowarzyszenia, instytucje samorządowe i różnego rodzaju podmioty. 

- To ponad 150 proc. wzrostu w ciągu czterech lat. Łącznie to 15 mln zł, a więc dla tych małych projektów jest to jakiś zasób – przyznał minister.

Dodał, że MKiDN współprowadzi już w Łodzi Filharmonię Łódzką oraz Teatr Muzyczny, a wkrótce dołączy do nich Teatr Wielki. Zdaniem Glińskiego takie wsparcie daje możliwość wyzwolenia zasobów kulturowych tych instytucji. 

- Ostatnio miałem okazję rozmawiać z dyrektorem łódzkiej Filharmonii i byłem zbudowany tym, że dzięki naszemu wsparciu, dodatkowym środkom udaje się realizować wiele wartościowych, niezrealizowanych do tej pory projektów, jak nagrania Grażyny Bacewicz, czy Aleksandra Tansmana – mówił.

Wicepremier zapewnił, że rząd stara się wspierać wszystkie wartościowe projekty, nie tylko w Łodzi. Jak podkreślił, mówi o tym dlatego, że politycy mogą być pożyteczni. 

- Do nas należy dzielenie tego naszego chleba w sensowny sposób. Żeby do każdego docierało i wspierało na przykład młodych twórców, pomysłowych artystów – przekonywał minister kultury. 

Wicepremier pochwalił także działalność otwartego na początku br. w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej (ŁSSE) Centrum Kreatywności Fabryka. Innowacyjne w skali kraju przedsięwzięcie jest miejscem spotkań, warsztatów, konferencji, wystaw na styku kultury, kreatywności i biznesu.

- Ten pomysł od początku wydawał się wspaniały i bardzo prosty. Polega on na tym, że w niewielkiej przestrzeni realizuje się atmosferę spotkania kultury, nowych technologii i biznesu. Ta synergia daje dodatkową wartość, a druga rzecz to więzi społeczne. Tutaj, w Centrum Kreatywności Fabryka, spotykają się ludzie. Powstają kontakty biznesowe, przyjaźnie, czyli kapitał społeczny, a to jest najcenniejsze w społeczeństwie  – podsumował Gliński.

{crossposting}

Czytaj więcej

Morawiecki: Grupa Wyszehradzka na trwale wpisała się w architekturę europejskiego bezpieczeństwa

Grupa Wyszehradzka jest bardzo ważnym i efektywnym formatem współpracy regionalnej. Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w szczycie państw V4 - Polski, Czech, Węgier i Słowacji - w Koszycach.

Więcej…

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…