Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Gospodarstwo rolne

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski spotkał się z rolnikami z woj. podlaskiego. W spotkaniu w Bielsku Podlaskim wzięło udział ponad 300 rolników.

Podlaskie, to województwo, której najlepiej wykorzystało szanse dla rozwoju rolnictwa towarowego. To, że mamy na tym terenie rekordową w skali kraju produkcję mleka, to zasługa funkcjonowania spółdzielni – ocenił minister Ardanowski.

Szef resortu rolnictwa upatruje szansy dla regionu także w jego bogactwie kulinarnym.

Ze względu na urokliwość, walory przyrodnicze i dużą ilość turystów oraz bogactwo historyczne i etniczne zróżnicowanie, tu należy w sposób szczególny wyeksponować także bogactwo kulinarne, produkty regionalne i tradycyjne – mówił minister.

Ardanowski przypomniał, że ogromne możliwości dają najnowsze przepisy dotyczące rolniczego handlu detalicznego.

– Kto ma przodować w urynkowieniu produktów z mniejszych gospodarstw, jak nie ludzie w tak czystym, atrakcyjnym przyrodniczo regionie? Jestem przekonany, że tutaj są duże szanse dla gospodarstw towarowych jak i tych drobniejszych, które powinny sprzedawać swoje produkty bezpośrednio.

Jednym z tematów spotkania z ministrem był problem afrykańskiego pomoru świń.

Województwo podlaskie jest tym regionem, który został najbardziej dotknięty tą chorobą, ze względu na bliskość wschodniej granicy. Minister zauważył jednak, że nie przybywa tam nowych ognisk. Podkreślił także, że choroba musi być zwalczana dwutorowo.

Zwalczając ASF należy skoncentrować się na dwóch polach: bioasekuracja i eliminacja choroby z przyrody. Z bioasekuracją jest coraz lepiej, rośnie świadomość rolników. Mamy już zgodę Komisji Europejskiej i można w części gmin z powrotem zasiedlać chlewnie. Natomiast dla tych, którzy chcą zmienić profil produkcji, przewidzieliśmy wsparcie w wysokości 80 proc. kosztów – uważa minister.

Jako podstawowe zadanie w zwalczaniu ASF określił konieczność wyeliminowania choroby z przyrody.

Jeżeli ASF jest w dzikach, w chorych dzikach i ich truchle, w mięsie, w ślinie i odchodach dzików – to ryzyko zawleczenia do gospodarstw i zarażenia świń jest bardzo duże. Dlatego w całej Europie zaleca się odstrzał dzików jako sposób walki z tą chorobą – podkreślił minister i zaznaczył, że w kościach padłych dzików wirus może przetrwać 7-8 miesięcy.

Jan Krzysztof Ardanowski dodał, że tylko takie kompleksowe działanie pozwoli na skuteczną walkę z ASF na terenach dotkniętych chorobą i da szansę na to, że nie rozprzestrzeni się ona dalej, na kolejne regiony naszego kraju.

Minister uspokoił, że nie ma podstaw do niepokoju o odtworzenie się populacji dzika, gdyż w Polsce przyrasta ona o około 250 proc. rocznie. - Jeżeli choroba ustanie, to dziki powrócą bardzo szybko. Bardzo proszę myśliwych, także z woj. podlaskiego o to, by wsparli nasze działania w celu zwalczania tej choroby. Bez Was sobie nie poradzimy – zakończył Ardanowski.

Czytaj więcej

Morawiecki: Grupa Wyszehradzka na trwale wpisała się w architekturę europejskiego bezpieczeństwa

Grupa Wyszehradzka jest bardzo ważnym i efektywnym formatem współpracy regionalnej. Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w szczycie państw V4 - Polski, Czech, Węgier i Słowacji - w Koszycach.

Więcej…

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…