Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Wystawę Radziwiłłowie. Historia i dziedzictwo książąt odwiedziło wielu znakomitych gości, zwiedzał ją m.in. prezydent Litwy – Gitanas Nauseda, żona Prezydenta RP – Agata Duda, Minister Obrony Narodowej Polski - Mariusz Błaszczak, najważniejsi ministrowie litewskiego rządu , dyplomaci i ambasadorowie z całego świata.

 Muzeum Narodowe – Pałac Wielkich Książąt Litewskich żegna się 12 stycznia ze swoją międzynarodową wystawą - Radziwiłłowie. Historia i dziedzictwo książąt.

Pierwsza w historii wystawa poświęcona najsłynniejszej litewskiej rodzinie magnackiej to największa i najbardziej skomplikowana wystawa w historii Litwy. Odwiedziło ją już 45 000 turystów z całego świata. 

Wystawa - Radziwiłłowie. Historia i dziedzictwo książąt została otwarta 10 października 2019 przy udziale przedstawicieli rządu Litwy oraz polskich i litewskich ekspertów muzealnych. W ciągu trzech miesięcy trwania wystawy odwiedziło ją 45 000 turystów, zorganizowano 300 wycieczek z przewodnikiem, 105 interaktywnych zajęć edukacyjnych oraz 7 wydarzeń specjalnych.

Łącznie na wystawie znajduje się ponad 350 eksponatów z około 40 muzeów, bibliotek, archiwów, kościołów, klasztorów i prywatnych kolekcji z 7 krajów świata - Litwy, Polski, Białorusi, Ukrainy, Niemiec, Francji i Ziemi Świętej (Jerozolima). Największa liczba najbardziej imponujących eksponatów z instytucji zagranicznych pochodziła głównie z Muzeum Narodowego w Warszawie, Zamku Królewskiego w Warszawie, Zamku Królewskiego na Wawelu w Krakowie oraz Centralnego Archiwum Akt Historycznych w Warszawie.   

Dyrektor Muzeum Narodowego - Pałacu Wielkich Książąt Litewskich, dr Vydas Dolinskas był bardzo dumny, że duża część wystawy, na którą składają się skarby sztuki i relikty rodzinne, przybyła na wystawę z prywatnej kolekcji kolekcjonera i patrona wydarzenia - Macieja Radziwiłła, mieszkającego w Warszawie i aktywnie promującego współpracę między Litwą a Polską i ich sąsiadami. Maciej Radziwiłł w 2019 r. został odznaczony Orderem Zasług dla Republiki Litewskiej.

Zwiedzający podczas wystawy mogli korzystać ze interaktywnych zajęć edukacyjnych, stworzonych specjalnie z tej okazji - zagrać w interaktywną grę, wykorzystującą kopie kafli piecowych z heraldyką Radziwiłłów stworzone na drukarkach 3D lub przymierzyć pierścień z wybranym zabytkowym symbolem. Jedną z najpopularniejszych aktywności gości muzeum była interaktywna gra, pod nazwą „Mądrzy Radziwiłłowie”, która pozwalała zwiedzać wystawę w połączeniu z popularną aplikacją Action Bound. W ofercie znajdują się dwie wersje  gry - jedna dla zarejestrowanych grup z przewodnikiem, pełniącym rolę moderatora gry, a druga dla osób indywidualnych, które chcą grać samodzielnie.

Wystawę Radziwiłłowie. Historia i dziedzictwo książąt odwiedziło wielu znakomitych gości, zwiedzał ją m.in. prezydent Litwy – Gitanas Nauseda, żona Prezydenta RP – Agata Duda, Minister Obrony Narodowej Polski - Mariusz Błaszczak, najważniejsi ministrowie litewskiego rządu , dyplomaci i ambasadorowie z całego świata.

Żegnając się z tą spektakularną międzynarodową wystawą, Muzeum Pałacu Wielkich Książąt będzie działało o dwie godziny dłużej w ciągu ostatnich trzech dni wystawy (10-12 stycznia). Warto wykorzystać dodatnie temperatury jakie w ten weekend zawitają w Wilnie, i odwiedzić to piękne miasto oraz wystawę - Radziwiłłowie. Historia i dziedzictwo książąt.

{crossposting}

Czytaj więcej

Morawiecki: Grupa Wyszehradzka na trwale wpisała się w architekturę europejskiego bezpieczeństwa

Grupa Wyszehradzka jest bardzo ważnym i efektywnym formatem współpracy regionalnej. Premier Mateusz Morawiecki uczestniczył w szczycie państw V4 - Polski, Czech, Węgier i Słowacji - w Koszycach.

Więcej…

Gdański kongres sukcesu

Jest nas 60 milionów – rozsianych po wszystkich kontynentach. Ludzi, którzy czują się Polakami, przyznają do polskich korzeni, swoją polskość kultywują.

Więcej…

Rozgrywka opozycji z NBP: gra toczy się o polską suwerenność

Jeśli to, co widzimy już teraz, jest zapowiedzią przebiegu przyszłorocznej kampanii wyborczej, to należy bić na alarm. Okazuje się, że dla opozycji w sytuacji, gdy nad naszym krajem i całą Europą zbierają się poważne zagrożenia gospodarcze i geopolityczne - najważniejsze jest rozhuśtanie nastrojów.

Takie kluczowe dla państwa i obywateli dziedziny, jak finanse czy bezpieczeństwo narodowe, dla obozu Donalda Tuska nie są obszarem porozumienia, a frontem walki o władzę. Pokazują to bezpardonowe ataki, wymierzone w bank centralny.

Nie łudźmy się: Tuskowi i jego akolitom nie chodzi o osobę prezesa NBP, prof. Adama Glapińskiego. Jest on politycznie wygodnym obiektem szczucia.

Najpierw, jesienią ubiegłego roku, nie podnosił stóp procentowych, chociaż opozycja wręcz tego żądała - licząc, że kredytobiorcy zaczną się buntować. Kiedy podwyżki stóp stały się koniecznością, na odwrót - winiono za nie prezesa Glapińskiego.

A zatem: i tak – źle, i tak - niedobrze, bo pod prąd podszeptom opozycji i niekoniecznie po myśli kół związanych z sektorem bankowym.

Ba, ze słów opozycyjnych polityków wynika, że Polska, granicząca z walczącą Ukrainą, jest chyba jedynym państwem w Europie, na gospodarkę którego wojna nie ma wpływu. Trudno było usłyszeć cokolwiek o odpowiedzialności Putina za destabilizację gospodarki, za przerwanie łańcuchów dostaw, za problemy z surowcami energetycznymi.

Nie - w przekazie prostym jak cep jedynym winnym jest zawsze rząd PiS. Który uprawia „rozdawnictwo” - tak, jakby beneficjenci świadczeń socjalnych w ogóle nie pracowali i nie odprowadzali żadnych podatków. Owszem, oni akurat skrupulatnie się rozliczają, nie rejestrują spółek na Cyprze, nie są rezydentami rajów podatkowych.

Cokolwiek zrobiłby profesor Glapiński, opozycja uzna to skandal. Niskie stopy procentowe są szkodliwe, wysokie też złe. Jeśli zgadza się z decyzjami rządu - to jest prezesem partyjnym. Jeśli krytykuje rządową politykę - to oczywiście robi to na pokaz.

Koalicja Obywatelska, planując i realizując kampanię nienawiści przeciwko szefowi banku centralnego, ma dwa cele. Pierwszy to cel z zakresu polityki wewnętrznej: pokazać wyborcom symbol PiS, który będą mogli winić za gospodarcze problemy, wywołane przez Kreml. Działanie nie fair, ale cóż – przyzwyczailiśmy się, że anty-PiS odrzuca reguły przyzwoitej rywalizacji.

Natomiast drugi cel jest wyjątkowo szkodliwy dla Polski, a korzystny dla naszego zachodniego sąsiada. Rosyjska agresja na Ukrainę podkopała pozycję Niemiec w Unii Europejskiej, okazały się one bowiem krajem, które jeszcze po 24 lutego hamowały ostrzejsze działania UE wymierzone w Rosję. Dzisiaj kanclerz Scholz deklaruje, że Niemcy chcą „wziąć odpowiedzialność za Europę”, czyli de facto przebudować Unię w federalne państwo, w którym pierwsze skrzypce będzie grać jego kraj.

Warunkiem koniecznym jakiejkolwiek federalizacji jest ujednolicenie systemu walutowego. Żeby plan uczynienia z Unii Europejskiej superpaństwa się powiódł, wszystkie (jeszcze) niepodległe kraje członkowskie muszą przyjąć euro.

Tymczasem prezes Glapiński, podobnie jak większość Polaków, jest w tym względzie nieprzejednany: trzeba bronić złotego, bowiem własna waluta to mocna kotwica rozwoju gospodarczego. Nie tylko on zresztą uważa, że euro „skrojono” pod gospodarkę Niemiec i napędza ono w pierwszym rzędzie niemiecką gospodarkę. Obecna sytuacja pokazała w istocie, ile warte są zapewnienia o euro jako cudownym panaceum na problemy rynku finansowego: Litwa, która przyjęła euro, odnotowała dwucyfrową inflację.

Można nie lubić prezesa Glapińskiego, można go krytykować, ale trzeba pamiętać o jednym: celem ataków Donalda Tuska jest nie prezes, a polityka banku centralnego, nastawiona na ochronę złotego.

Usunięcie prof. Glapińskiego - i to dosłownie: siłowe, jak sugerują politycy opozycji, po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach byłoby na rękę niemieckim politykom, którzy kolejny raz na przestrzeni ostatniego stulecia roją o rządzeniu Europą.

{crossposting}

Kowalczyk: Obniżyliśmy VAT na żywność do zera, tak samo na nawozy

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk rozmawiał z przedstawicielami polskich rolników w międzynarodowych strukturach Copa Cogeca oraz z przedstawicielami samorządu rolniczego.

Więcej…

Guibourgé-Czetwertyński: MKiŚ pracuje nad uelastycznieniem „reguły odległości 10H”

Rewizja strategii dla sektora energetycznego, sprawiedliwa transformacja, rozwój energetyki wiatrowej oraz możliwości inwestycyjne w Polsce to niektóre z tematów poruszonych podczas spotkania wiceministra klimatu i środowiska Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego z wiceprezesem Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) Alainem Pilloux. Rozmowy odbyły się w Warszawie.

Więcej…